> Strona główna > Artykuły > Wynalazki > Dokumentacja probnego procesu stabilizacji niestabilnego gruntu, polowa sierpnia 2007r.
Tłumacz Strony/Translator Site
Kalendarz
Maj 2012
P W Ś C P S N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
Andrzej Struski
Ab ovo usque ad mala

Lista artykułów

2885 - Wyświetleń Swieta geometria a rola
2665 - Wyświetleń Bryla AMAZ
2423 - Wyświetleń Czlowiek nie mysli mozgiem
2267 - Wyświetleń Budowa Czlowieka
1898 - Wyświetleń Dziesiec przykazan zdrowia
1762 - Wyświetleń Swiadomosc
Artykuły
 
Magdalena Struska
Semper invicta

6654 - WyświetleńEksperyment Filadelfia
5644 - WyświetleńTajemnice Watykanu
2681 - WyświetleńLabirynty
2198 - WyświetleńSyriusz w epoce Piramid
1978 - WyświetleńCzy Jezus mial braci
1907 - WyświetleńObowiazki Swietych
1382 - WyświetleńJak pokonac stres
MONDE UNIVERS CRÉATION
Materiały nadesłane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materiały




Artykuł pilotujący książkę Watykan Zdemaskowany - Papież musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Koniec ery ryb cz.1-tajemnicza wiedza majów
Koniec ery ryb cz.2- Naukowcy dowodza

 

Pedofilia i Satanizm... cz1     
Pedofilia i Satanizm...cz2
  
 


NOSTRADAMUS VATINICIA CODE 





NOSTRADAMUS VATINICIA CODE [ ENG ]



Chrońmy nasze dzieci -
Plaga społeczeństwa -
Pedofilia


Prof. Adam Gierek: Słońce zniszczy Ziemię!
 
 

Ks. Piotr Natanek oskarża Watykan


Dokumentacja probnego procesu stabilizacji niestabilnego gruntu, polowa sierpnia 2007r.
Data 04/02/2011 23:08  Autor Andrzej i Magdalena Struscy  Kliknięć 814  Język Polish

Dokumentacja próbnego procesu stabilizacji niestabilnego gruntu, połowa sierpnia 2007r.


Dokumentacja próbnego procesu stabilizacji niestabilnego gruntu, połowa sierpnia 2007r.

 

   Warunki gruntowe – torfowisko głębokości powyżej 3 m.

 

                 Faza pierwsza, przygotowanie warunków.

 

 

 

 

Torfowisko, gdzie pokład torfu wysokiego sięga powyżej 3 m.

Takie środowisko fizyczne gruntu, nie pozwala na posadowienie praktycznie żadnej konstrukcji. Jeżeli jeszcze dodatkowo, miejsce to jest okresowo zalewane, to stosowanie wszelkiej infrastruktury technicznej, pociąga za sobą olbrzymie trudności.

Nasza konstrukcja, którą chcemy w tym miejscu zaprezentować, powinna związać ten najbardziej niestabilny grunt.

Foto 1

 

 

Rozluźnienie torfu w miejscu gdzie planujemy zastosować technikę stabilizacji.

Torf zostaje rozluźniony na przestrzeni większej, niż gabaryty kratownicy, która zostanie użyta do stabilizacji gruntu, głębokość rozluźnienia odpowiada również wysokości konstrukcji. Naszym celem jest skuteczna stabilizacja takiego środowiska, jakie praktycznie nie występuje w miejscach planowanych prac technicznych lub planowanych posadowień budowli.

 

Foto 2

 

Jest tu widoczna powierzchnia rozluźnianego torfu, takie rozluźnienie zmniejszy stabilność górnej strefy całego pokładu, która jest osuszona i stabilniejsza od strefy głębszej nasączonej wodą. Głębszą strefę koparka również rozluźni w celu przygotowania maksymalnie niestabilnego gruntu.

 

 

 

 

 Fot. nr. 3. Uprzednio rozluźniony torf, jest dodatkowo nawodniony by ta niestabilna substancja, posiadała jeszcze mniejszą stabilność. Do już wymieszanego torfu z wodą, dolane zostaną kolejne porcje wody.

 

  

 

Fot. nr. 4. W pełni nawilżone środowisko torfu i wody.

Tak przygotowane miejsce, jest odpowiednie do przeprowadzenia miarodajnej próby technicznej, której zadaniem jest stabilizacja gruntu, a raczej bagna. Zakładam, że nasza kratownica zwiąże takie środowisko do stanu umożliwiającego posadowienie w tym punkcie kilkudziesięciotonowej konstrukcji filara nośnego. Dodam, że kratownica posiada wysokość mniejszą niż półtora metra a głębokość pokładu torfu sięga ponad trzy metry.

 

 

         Faza druga; konstrukcja, do stabilizacji gruntów niestabilnych.

 

 

 

 

 

 

Fot. nr.5. Widok konstrukcji, która swoim kształtem zagęści niestabilne grunty.

Długość tu widocznej przestrzennej konstrukcji, to 3 m. można porównać jej gabaryty do wielkości transportera, który z kołami ma 4 m. szerokości.

 

Konstrukcja została wstawiona do błota torfowego, na którym jest widoczna woda. Około pół tonowy ciężar konstrukcji, zanurzył ją tylko 20 do 30 cm w płynny torf.

 

 

 

 

 

Fot. nr 6. Zbliżenie, które pokazuje warunki gruntowe, w jakie wstawiona jest konstrukcja.

 

 

 

 

 Fot. nr 7. Na konstrukcję kratową koparka kładzie dwutonową płytę drogową w celu zwiększenia obciążenia. Takie obciążenie powinno wcisnąć konstrukcję w tę torfową, błotnistą maź.

 

 

                          Faza trzecia; dociążenie konstrukcji.

 

 

 

 

 

Fot. nr 8. Płyta drogowa, położona na konstrukcję.

Konstrukcja pod ciężarem dwóch ton betonowej płyty, pochyliła się i zanurzyła. Zanurzenie z jednej strony to około 40 cm z drugiej 90 cm, kołysanie się konstrukcji jest efektem nacisku na konstrukcję w płynnym środowisku torfowym.

Podjęta decyzja o dociskaniu konstrukcji.

 

 

 

 

Fot. nr 9. Koparka dociska konstrukcję.

Dociskanie jest połączone z dynamicznym pochylaniem konstrukcji. Nacisk, jakiemu jest poddawana płyta betonowa, to szereg kilkunasto tonowych dynamicznych nacisków.

 

 

 

 

 

 Fot. nr 10. Stan zanurzenia konstrukcji po wielu nacisku koparki, która waży około 20 ton.

Konstrukcja zanurzyła się do głębokości około 60 cm i jeszcze jej połowa wysokości znajduje się ponad torfem.

 

 

 

 

 

 

 

Fot. nr 11. Druga próba zanurzenia konstrukcji kratownicy łyżką koparki.

Ponownie kołysząc konstrukcją w dynamicznym kilkunasto tonowym docisku, koparka spowodowała zanurzenie do głębokości 80 cm Ta głębokość nie sięga jeszcze, głębokości torfu, który był rozluźniony i nasycony wodą.

 

 

 

 

 

 Fot. nr 12. Stan po próbach zanurzenia kratownicy łyżką koparki.

Pomimo prób dynamicznego dociskania, ciężka koparka kołysząc konstrukcją, nie mogła zagłębić jej w tak rozluźnionym środowisku gruntowym.

 

 

 

Postanowiliśmy, że na konstrukcję najedzie koparka w tym celu, w pierwszej kolejności należało obsypać torfem całą konstrukcję.

 

 

 

 

Fot. 13 Koparka obsypuje konstrukcję torfem.

 

 

 

 

 

Fot. 14 Pierwszy najazd potężnej koparki na płytę betonową, która jest położona na kratownicy. Operator postanowił sobie, że zatopi tę konstrukcję w torfie. Wyczyniał cuda, podciągał się łyżką, tak, że tylko przednie części gąsienic stojące na płycie utrzymywały cały ciężar około 20-sto tonowej koparki. Po kilkunastu minutach walki z konstrukcją zjechał.

 

 

 

Fot. 15 Powtórny najazd na betonową płytę.

Ponownie obserwowaliśmy kilkunastominutową walkę operatora z kratownicą, z olbrzymim oporem zagłębiała się w błotnistym torfie.

 

Fot. 16 Na tym zdjęciu widać jak koparka wycofuje się z płyty.

Po trzecim podejściu operator zrezygnował i stwierdził, że już głębiej tej konstrukcji nie wciśnie. W istocie takiej możliwości już nie było. Przy trzeciej próbie kratownica już się nie zagłębiała. Zespolona z torfowiskiem, uginała się pod ciężarem potężnych dynamicznych nacisków, razem z całą powierzchnią torfowiska. Wyglądało to tak jakby bryła torfu, który znajdował się w przestrzeni kratownicy była twardym monolitem, który na dodatek nie przemieszcza się w otaczającym go torfie.

 

Konstrukcja całkowicie zdała egzamin. W zupełności związała błotne środowisko gruntowe, tworząc punkt podparcia do dyspozycji różnych zastosowań.

 


 

Fot. 17 Widok kratownicy po zdjęciu betonowej płyty.

Po podniesieniu betonowej płyty, ukazał nam się szczególny widok. Pomimo tego, że kratownica była wykonana sposobem gospodarczym i do tego z materiałów, które można by było zniszczyć używając kilogramowego młotka, konstrukcja zachowała swoje parametry. Jedynie widocznej destrukcji uległy niektóre poziome pręty w górnej warstwie kratownicy.

Biorąc pod uwagę fakt, że te pręty były wykonane z sześciu milimetrowej grubości pręta oblanego betonem bez jego wzmocnienia w postaci zagęszczania, to ich wytrzymałość nie oparłaby się silnemu naciskowi człowieka. Natomiast to co dla mnie było najważniejsze po sukcesie stabilizacji, to wytrzymałość konstrukcji kratowej, która była delikatną siatką. Muszę się przyznać, że miałem obawy przed dużymi uszkodzeniami kratownicy w czasie jej transportu. Lecz obyło się tylko na uszkodzeniach małych kawałków betonu.

 

Bardzo ważnym było, że wszystkie wierzchołki stożków, zachowały swoje parametry, konstrukcja kratowa została wprowadzona w grunt nie tracąc własnych parametrów. Na tak wprowadzoną kratownicę wystarczy nałożyć drenowaną stopę i podpora na bagnie jest w stanie udźwignąć dziesiątki ton.

 

© Andrzej i Magdalena Struscy  Powyższy tekst jest tekstem autorskim.
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku.