> Strona główna > Artykuły
Tłumacz Strony/Translator Site
Kalendarz
Luty 2017
P W Ś C P S N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28
ARTYKUŁY - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CRÉATION
Materiały nadesłane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materiały




Artykuł pilotujący książkę Watykan Zdemaskowany - Papież musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Koniec ery ryb cz.1-tajemnicza wiedza majów
Koniec ery ryb cz.2- Naukowcy dowodza

 

Pedofilia i Satanizm... cz1     
Pedofilia i Satanizm...cz2
  
 


NOSTRADAMUS VATINICIA CODE 





NOSTRADAMUS VATINICIA CODE [ ENG ]



Chrońmy nasze dzieci -
Plaga społeczeństwa -
Pedofilia


Prof. Adam Gierek: Słońce zniszczy Ziemię!
 
 

Ks. Piotr Natanek oskarża Watykan




Afery za Spiżową bramą

 
Odkrycie Archeologiczne - MAS-Struski Cz. I Opis i czesc dokumentacji fotograficznej
Data 04/04/2011 19:56  Autor Andrzej i Magdalena Struscy de  Kliknięć 2801  Język Polish
 

 Andrzej i Magdalena Struscy HIPOTEZA 


Cz. I Opis i część dokumentacji fotograficznej

 

 

 

 

 


         ŚWIĄTYNIA ZIEMI W RENNES LES BAINS

 

 

 

 

 

 

 

Sensacyjne odkrycie prastarej Świątyni Celtyckiej, złożonej z megalitycznych kamiennych figur uformowanych przez naturę, było pierwszym krokiem do odkrycia Świątyni Ziemi.

 

 

 

 

 

 

Jakim cudem do dzisiejszego dnia zachował się kompletny zbiór megalitów, który prawdopodobnie tworzył kiedyś zespół świątyni Celtów, wraz z ołtarzem ofiarnym?

Być może nasze znalezisko jako kompletny zespół świątynny jest wyjątkowe.

Takie były nasze pierwsze refleksje po uzmysłowieniu sobie, że te, przecież leżące przy oznakowanej i często uczęszczanej turystycznej ścieżce figury skalne, to kompletny zbiór świątynny do dzisiejszego dnia przez nikogo nierozpoznany i nieopisany.

 

W dziewiętnastym wieku, skały znajdujące się w tym miejscu, opisał Henri Boudet proboszcz miejscowej parafii. Opisał dwie skały stojące i dwie przewrócone. Te stojące określa jako skały, które poruszają się pod wpływem wiatru a dwie przewrócone to w jego relacji, efekt działania wandali.

 

 

 

 

Po wnikliwej, szerokiej analizie znajdujących się na tym stanowisku skał, doszliśmy do wniosku, że są one kompletnym zbiorem wielu figur, które pierwotnie tworzyły świątynię z ołtarzem ofiarnym. Wykonane, prawdopodobnie ludzką ręką dołki/gniazda, które znajdują się w górnej części pięciu figur, pozwalają domniemać, że ten zespół świątynny służył jako „Świątynia światła”

 

Okazało się, że to odkrycie jest miejscem, które dało początek całej serii kolejnych odkryć, które posypały się nam jak z rękawa. Jednakże zanim doszło do tej fantastycznej i błyskawicznej serii odkryć, musieliśmy wiele przemyśleć i równie wiele przepracować. Ta nasz wieloletnia praca dała już pierwsze wymierne efekty i wierzymy, że nie ostatnie.

 

W efekcie znaleźliśmy następnych dziewięć stanowisk archeologicznych, ściśle z tą świątynią skalną powiązanych. Elementem wiążącym wszystkie stanowiska jest światło słoneczne, które poprzez pryzmaty biegło ze świątyni do innych miejsc kultu. Pytanie, czy te kryształy, które służyły za pryzmaty świetlne jeszcze istnieją i gdzie są ukryte.

 

W gronie tych odkryć, które już poczyniliśmy, istnieją zamknięte wejścia do podziemnych kompleksów świątynnych. Dwa takie wejścia są w bezpośrednim otoczeniu świątyni światła a kolejne to wejście do podziemnego kompleksu Matki Ziemi.

 

Te stanowiska, które kolejno odkrywaliśmy, okazały się bardzo ciekawe a w szczególności jedno z nich, leżąca postać Matki Ziemi. Olbrzymia ośmiometrowej długości i czterometrowej szerokości figura skalna, położona na południowym stoku robi wrażenie lekkiej bryły. Jest ona pieczołowicie dopracowana, poprzez wyeksponowanie elementów szyi i barków w miejscu łączenia głowy z tułowiem.

 

Tak się składało, że po odkryciu świątyni światła i rozrysowaniu mapki utworzonej przez gniazda na kryształy, na jej figurach umiejscowione, pozostałe odkrycia jakby same się otwierały. Nie musiałem już chodzić po wszystkich okolicznych górach, trafiałem prosto do celu, Magdalena również wskazywała bezbłędnie właściwe miejsca. Podchodziłem do skały, która na pierwszy rzut okiem, niczym szczególnym się nie wyróżniała z pomiędzy wielu innych, które ją otaczały.

 

Również z odkryciem leżącej postaci Matki Ziemi zaistniała taka sytuacja. Nie miałem w planie iść w to miejsce, nie leżało ono na drodze mojego aktualnego celu, jednak w pewnej chwili postanowiłem, że zboczę w kierunku widocznego pomiędzy drzewami kasztanowymi zbioru skalnego. Sama ta skała również niczym szczególnym nie wyróżniała się z pomiędzy wielu jej podobnych, pięknych, olbrzymich płasko leżących głazów. Mimo tego coś pociągnęło moje myśli w kierunku tej skały.

 

Jest to olbrzymi blok skalny i gdy na nim już stałem, wrażenie, jakiego doznałem było dla mnie zaskoczeniem. Patrząc na tę skałę czułem, że stoję na skale płodności ziemi, dosłownie, czułem, że stoję na skale płodności i że to odczucie dotyczy płodności planety, całej ziemi. Dziwne odczucie, pomyślałem i zacząłem dokładniej oglądać tę skałę. Po oczyszczeniu z liści zauważyłem, że w miejscu w miejscu przewężenia skała jest oddzielona, więc zabrałem się do oczyszczania tego miejsca z nawianej tu przez setki lat ziemi, przerośniętej teraz korzeniami. Po kilku godzinach pracy mogłem stwierdzić, że tysiąc lat zaniedbywana święta postać druidów, odzyskała odrobinę swego blasku. Tak naprawdę dopiero w tym momencie zdałem sobie sprawę z tego, jakie znalezisko odkryłem. Wracałem zmęczony z poobijanymi palcami rąk, ale szczęśliwy.

 

Kilkaset metrów od postaci Matki Ziemi, kilka dni wcześniej wraz z synem odkryliśmy inne cenne dla druidów miejsce kultu. Z początku skała również wydawała się zwyczajną, jak inne w jej otoczeniu. Wyróżniało ją tylko to, że była jakby odosobniona, mimo, że leżała pośrodku innych wielometrowej wielkości bloków skalnych. I tu coś moje myśli skierowało do tej „samotnej” skały. Gdy już na niej stałem zauważyłem szczególne wgłębienia, które okazały się być ze sobą w harmonii. Całość harmonijnego wizerunku uzupełniały dziwnie rozmieszczone małe dołeczki w obrębie tych dwóch zagłębień na środku sześciometrowej skały.

 

Bez trudu mogłem w wyobraźni ułożyć w to miejsce postać ofiarnego dzika i przypasować małe otwory do jego istotnych aspektów ofiarnych. Jest tu dołeczek w miejscu oddechu, jest w miejscu upuszczanej krwi i są dwa charakterystyczne w miejscu narządów rodnych. Wszystko się zgadzało, nawet jest wystarczająco dużo miejsca wokół ofiarnego ołtarza na to by mogło przechodzić w rytualnej procesji wielu ludzi.

 

Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy z tego, że odkryliśmy ołtarz absolutnie wyjątkowy. Typowe ołtarze są zbudowane z trzech stojących głazów, na które położony jest czwarty, tu jest tylko jeden olbrzymi monolit skalny. Istotę wyjątkowości tego ołtarza zrozumiałem po odkryciu postaci Matki Ziemi. Teraz, gdy mieliśmy już odkryte trzy niesłychanie ważne miejsca kultu w tak bliskim od siebie położeniu i dodatkowo w międzyczasie inne miejsca, zdałem sobie sprawę, że odkryliśmy tajemniczą Świątynię Ziemi, od dawna poszukiwaną przez wielu badaczy. Informacje na ten temat można znaleźć między innymi w poniżej zamieszczonej publikacji  na 182 stronie :

 

http://www.kos.alpha.pl/pdf/Przyklad_Sauniere.pdf

 

 

 

W tym kontekście znaczenie opisywanego ołtarza ofiarnego uzyskało inną rangę. Świętym zwierzęciem druidów jest biały dzik. Jasne jest, że takie osobniki nie rodzą się często. Ofiara z osobnika typu albinos jest ofiarą najcenniejszą i na pewno nie była składana na zwykłym ołtarzu. Odkryty przez nas ołtarz ofiarny, posiada naturalną formę skalna, tylko uszlachetnioną przez człowieka. Jeżeli taka naturalna forma skalna leży na tym samym wzgórzu, co i inna naturalna postać Matki Ziemi, góra ta z natury musiała być uznawana za święte miejsce. Ołtarz, więc musiał być ołtarzem ofiarnym białego dzika.

 

 Dziesiąte znalezisko łączy te dwa miejsca kultu i również znajduje się na tej samej górze. Jest to wejście do podziemnego kompleksu świątynnego, dowodzą tego wykonane ręcznie naskalne rzeźby. Nad wejściem leży poziomo olbrzymia płaska skała, która wygląda jak monumentalne zadaszenie. To na jej wystającej krawędzi wyrzeźbione są znaki opisujące charakter świątyni. Jest tu pięć dużych dołków, które stopniowo się zmniejszają a piąty leżący po prawej stronie jest najmniejszy. Ponad tymi dołkami są wycięte w skale formy w kształcie poziomo położonych trzech lasek podobnych w swym wizerunku do tych, jakie istnieją na malowidłach w Egipcie. Po lewej stronie nawisu skalnego w miejscu gdzie zaczyna się pierwsza najdłuższa laska widnieje tajemniczy znak wyrzeźbiony w postaci trzech pod kątem do siebie położonych lini. W całości nawis z wszystkimi wyrzeźbionymi znakami posiada kilkanaście metrów długości.

 

W międzyczasie odkrywania miejsc kultowych, udało nam się odnaleźć kilka stanowisk, gdzie są widoczne miejsca do mocowania trzech pryzmatów świetlnych i dwóch luster. Razem ten zespół świetlny, ponad doliną Rennes les Bains tworzył iluminacje w trakcie przesyłania światła słonecznego w odpowiednie, przygotowane dla potrzeb czynności kultowych miejsca.

 

 

 

DOKUMENTACJA FOTOGRAFICZNA ŚWIĄTYNI ZIEMI.

 

Świątynia składa się naturalnie uformowanych rzeźb skalnych:

 
1 Zbliżenie ołtarza, pokazuje olbrzymi blok skalny, na którym stoi ołtarz a za nim naturalnie uformowana skała przypominająca głowę. Przed ołtarzem widoczna jest leżąca figura i oderwany od niej element skalny.




 

2 Najbardziej fascynująca z figur. Kilku tonowy monolit skalny, który prawdopodobnie symbolizował głowę. Wgłębienie widoczne na środku i trzy inne mniejsze umiejscowione ukośnie po lewej stronie, to miejsca do ustawienia pryzmatów świetlnych.

 
3.Przed ołtarzem leżą przewrócone trzy figury




-figura dwuczęściowa leżąca z prawej strony, prawdopodobnie obrazowała kapłana.


 

-figura pośrodku posiada wygląd matki, która trzymała dziecko (ten fragment leży oderwany).


 

-figura leżąca z lewej strony składa się z dwóch części i mogła być to figura obrazująca ojca.


 

Fot. 1 Widok całej świątyni światła. Na pierwszym planie widać podstawy dwóch przewróconych figur. Za przewróconymi figurami stoi zespół ołtarza ofiarnego, który składa się z dwóch części. Potężnego bloku podstawy, na którym leży kamienna płyta. Za ołtarzem stoi czwarta figura, której wizerunek przywołuje na myśl głowę. Piąta figura jest z tego miejsca niewidoczna, leży za drzewem po prawej stronie.


 

Fot. 5 Wgłębienie znajdujące się w najwyżej położonej części górnej płyty ołtarza, które służyło do mocowania jednego z dwunastu pryzmatów całego zbioru świątyni światła. Gniazda te są precyzyjnie rozmieszczone na wszystkich pięciu figurach świątyni światła.

 

 PROLOG do artykułu ukazał się 3 Kwietnia 2011.godz.14:35  i znajduje się na stronie:

http://andrzejstruski.blogspot.com/2011/04/archelogiczne-odkrycie-mas-struski.html

 

 

© Andrzej i Magdalena Struscy de Merowing.

Powyzszy tekst jest tekstem autorskim.
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów.

Uzupełniona informacja dokumentacji fotograficznej Świątyni Ziemi.



Fot. 1Prawdopodobne wejście do podziemnego kompleksu Świątyni Światła, znajduje się około 25m na południowy-wschód od świątyni.


 

Fot. 2 Drugie prawdopodobne wejście, znajduje się około 10m na zachód od świątyni.



ODKRYCIA  ARCHEOLOGICZNE URZĘDOWO  ZGŁOSZONE DO MAIRIE RENNES LES BAINS 29 LUTY 2011. 

8 LIPIEC 2011 ZGŁOSZONE DO DRAC - MONTPELLIER DO REGIONALNEGO KONSERWATORA ZABYTKÓW ARCHEOLOGICZNYCH.