> Strona główna > Artykuły
Tłumacz Strony/Translator Site
Kalendarz
Marzec 2017
P W Ś C P S N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
ARTYKUŁY - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CRÉATION
Materiały nadesłane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materiały




Artykuł pilotujący książkę Watykan Zdemaskowany - Papież musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Koniec ery ryb cz.1-tajemnicza wiedza majów
Koniec ery ryb cz.2- Naukowcy dowodza

 

Pedofilia i Satanizm... cz1     
Pedofilia i Satanizm...cz2
  
 


NOSTRADAMUS VATINICIA CODE 





NOSTRADAMUS VATINICIA CODE [ ENG ]



Chrońmy nasze dzieci -
Plaga społeczeństwa -
Pedofilia


Prof. Adam Gierek: Słońce zniszczy Ziemię!
 
 

Ks. Piotr Natanek oskarża Watykan




Afery za Spiżową bramą

 
EZOTERYCZNY ABSURD - EWY MAY, BLAD ALBERTA EINSTEINA I NAUKOWY KOGEL-MOGEL cz1
Data 26/06/2012 20:24  Autor Andrzej Struski  Kliknięć 3880  Język Polish
 



  EWA MAY, BŁĄD A. EINSTEINA I NAUKOWY KOGEL-MOGEL cz1


BOSKA MATRYCA i irlandzki jasnowidz Keith Barry.

Autor: Ewa May     Źródło: Ewa May, FN     Dodany: Tuesday, 06 March 2012 22:58

 

Na początku lutego byliśmy w Irlandii, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć na własne oczy możliwości irlandzkiego jasnowidza Keitha Barrego, który sam nazywa siebie mentalistą. Jego umiejętności czytania ludzkich myśli mieliśmy okazję obserwować także u polskich jasnowidzów, choć on tę umiejętność doprowadził do zdumiewającego poziomu.

Tym razem prezentujemy tekst przysłany do FN aż z Australii. Autorka próbuje odpowiedzieć na pytanie, jaka jest natura tego, co nazywa się "czytaniem cudzych myśli".



  Czytanie cudzych myśli to domena Piekła, Bóg z tym nie ma nic wspólnego.

                            Boska Matryca

 Powstaje nowy mit a powinien powstać zbiór rzetelnych informacji.

Nie jest moim zamierzeniem uchybić wartości w zakresie postawy osobistej a tylko wskazanie błędów przekazu publicznego Pani Ewie May. Chcę jedynie by sprawa Matrycy, która w istocie jest konstrukcją wiodącą na planie ewolucji człowieka, nie okazała się obszarem manipulacji ciemnych mocy.

Na wstępie artykułu, który będzie szeroko omawiał cechy Matrycy, jest publikowana informacja o występującej ingwilacji świadomości człowieka w kontekście pozytywnego działania. Pozytywne przedstawienie tego rodzaju piekielnej ingerencji w wolność osobistą człowieka, mówi nam o braku zrozumienia istoty życia nie tylko człowieka, ale również cech konstrukcyjnych Matrycy Boga.   

Ewa May rozsiewa wokół siebie aurę miłości, która w stosunku do tego, co przekazuje o ewolucji człowieka, jest jak wielka pajęczyna, która tylko czeka na zaślepionych. Przy okazji słów o miłości, wręcz podprogowo (prawdopodobnie nieświadomie, -podobnie jak czynią takie przekazy kapłani), przesyła iluzję rzeczywistości dotyczącej istnienia i budowy Boskiej Matrycy.

 

Matryca Światła -  free photo stock dreamstime.com  

 Skromna nieco konstrukcja, jak na Boską Matrycę, taki wzór geometryczny przystaje raczej zbożowym kręgom.

Wprowadzenie.

„ Badania nad BOSKĄ  MATRYCĄ RZECZYWISTOŚCI – energetyczną, krystaliczną, kwantową, nad matrycą utkaną niewidzialnym, czującym światłem… stały się centrum uwagi wielu specjalistów: naukowców, ezoteryków, uzdrowicieli, księży, a nawet lekarzy.”

Nie istnieje coś takiego jak; - „niewidzialnym, czującym światłem…”. Światło z natury rzeczy jest w obszarach fizyki a składa się z szeregu pojedynczych fotonów, których wielkośc stanowi o jego spektrum. Człowiek swoim wzrokiem nie jest w stanie dojrzeć całego spektrum, ale jest ono w 100% fizyczne i nie jest „czującym światłem”.

„Poszerzająca się wiedza o tym, CZYM ONA JEST,   przyczyniła się do rozwoju naszej świadomości duchowej i życiowej, do świadomego kreowania lepszego świata i zdrowia szeroko pojętego. Do poznawania, KIM JESTEŚMY i PO, CO jesteśmy tutaj.”

Zwrot; -„Poszerzająca się wiedza o tym, CZYM ONA JEST”, jest o tyle iluzyjny, że jeszcze nikt nie przedstawił, jej form źródłowych, stąd wiedza o niej nie może się poszerzać a jedynie rozszerzać. A rozszerzanie wiedzy, może dotyczyć dowolnych aspektów w odniesieniu do określenia Boska Matryca rzeczywistości. Nawet nie wiemy czy słowo „rzeczywistość dotyczy rozwoju, lub potrzeb człowieka, czy może, potrzeb Piekła.Przypisanie takiego zwrotu w stosunku do poniżej przedstawionych mitów dotyczących Matrycy Boga, sankcjonuje je, i przydaje im cech źródłowych, mimo, że takich nie posiadają. W taki sposób powstają iluzyjne formy nieistniejącej rzeczywistości.

„O Boskiej Matrycy Rzeczywistości mówią przekazy wiedzy starożytnej, takie jak księgi Wed, I Ching, Upaniszady,  zwoje z Morza Martwego,  chrześcijańska Biblia, Szmaragdowe Tablice starożytnego Egiptu, Dreamtime Aborygenów – czyli legendy o czasie śnienia, gdy powstał świat i wiele innych.”

„Współczesna nauka tę starożytną wiedzę-filozofię potwierdza,  słowami noblistów i autorytetów takich jak Albert Einstein, Otto Stern, Herman Weyl,  Fritjof Capra, Gregg Braden , Jean Baudrillard, Nessim Harmein i wielu innych -  w książkach: Tao Fizyki, Boska Matryca, Simulacra and Simulation, inne.” 

„W dalszej części artykułu znajdują się cytaty z wypowiedzi tych autorytetów, definiujące czym jest Boska Matryca.”

  1. I.               PO CO WARTO POZNAĆ CZYM JEST BOSKA MATRYCA ŚWIATŁA?


„Warto jest poznać naturę Boskiej Matrycy Rzeczywistości
, utkanej duchowym-kwantowym światłem, dającą pierwotny wzorzec istnienia i funkcjonowania naszej rzeczywistości. Warto też poznać naszą rolę i sens uczestnictwa w niej.”

Tym razem, to już nie jest „czujące światło” a „duchowe kwantowe światło”, czy w ogóle taka forma fizyczna istnieje? Może autorce chodziło o kwantowe promieniowanie? Taki stan fizyczny miałby odpowiadać za pierwotny wzorzec istnienia a co jeszcze bardziej sensacyjne za sens naszego udziału w tworzeniu pierwotnego wzorca. Taki rodzaj wypowiedzi w stosunku do konstrukcji Matrycy Boga, zakrawa na herezję. Gdyby każdy mógł uczestniczyć w tworzeniu wzorców Matryc, to ewolucja istot myślących, zamiast stabilnego rozwoju na planie genetyki, koziołkowałaby jak piłeczka. 

„Po to, żeby samodzielnie kreować swój los, umieć  oprzeć się manipulacji,  przestać żyć w świecie iluzji, zmagań, stresu, trudności, cierpienia i fałszywego przekonania, że spektakularne sukcesy, cuda uzdrowienia, czy realna opieka duchowa nad poczynaniami człowieka, to rarytas dostępny tylko dla wybranych lub szczególnie oświeconych.”

Okazuje się, że wypowiedź zakrawająca na herezję, może być przedstawiona w zupełnie innym świetle. Odnosi się ona do wyższych celów człowieka, na planie samodzielnej kreacji własnego losu i odporności na manipulację. Powyższy akapit to doskonała zasłona dymna, która błyskawicznie usunie ewentualne wątpliwości, co do sensu osobistego udziału w tworzeniu wzorców Matrycy. Iście szatańska manipulacja.


 II.            BOSKA MATRYCA ŚWIATŁA -  czym jest?


Na początek chciałabym przedstawić wypowiedzi kilku autorytetów w tej dziedzinie:  


Gottfried Leibniz-  filozof i metafizyk żyjący w 17-tym wieku.


 
„Rzeczywistość  nie może być inaczej zrozumiana i postrzegana, jak tylko JEDNO, pojedyncze przestrzenne Źródło, z powodu połączeń wszystkiego ze wszystkim.”


Każdy człowiek posiada własną rzeczywistość – jeden osiąga same sukcesy, inny doznaje nieustannego pasma porażek. Jak do takiej różnicy pomiędzy efektami rzeczywistości, ma się ta filozoficzna „maksyma?. A może autorka rozumie tę filozoficzną wypowiedź, jako działanie jednej Boskiej Matrycy Rzeczywistości, tak różnej dla każdego człowieka.


Brian Greene – współczesny naukowiec, amerykański fizyk,


który został profesorem w Harwardzie w wieku 22 lat w 1995 roku. Napisał książkę o Teorii Strun i Eleganckim Wszechświecie. Ale dopiero książka pt:


„The Fabric of the Cosmos” ( tkanina, z której jest zrobiony kosmos),że tkaniną tą jest CZAS, PRZESTRZEŃ  i KWANTOWA FAKTURA TKANINY, wyjaśnia czym jest matryca rzeczywistości. Opowiada w niej o istnieniu rzeczywistości ukrytej pod powierzchnią tej, którą widzimy i jesteśmy zdolni postrzegać fizycznymi zmysłami. W jego multimedialnej prezentacji czym jest TKANINA, opowiada i pokazuje jak każdy nasz ruch, intencja, myśl, emocja, pragnienie…natychmiast tę tkaninę skręca, przesuwa, fałduje, albo plącze itd. A tkanina ta jest geometrycznym w swej pierwotnej strukturze układem strun, wibracji, promieni światła niewidzialnego dla oczu ludzkich.


„CZAS, PRZESTRZEŃ  i KWANTOWA FAKTURA TKANINY, „ czas
 i przestrzeń to pojęcia uniwersalne a kwantowa faktura tkaniny wskazuje na jakiś rodzaj materii kwantowej, rozlokowanej w przestrzeni i podlegającej upływowi czasu. Ta tkanina według Profesora, wyjaśnia, czym jest Matryca Rzeczywistości. Lecz czy Profesor, wyjaśnia gdzie jest granica naszej rzeczywistości, za którą jest ukryta ta, tworząca Matrycę. Czy przedstawia procesy fizyczne i strukturę geometryczną wzorców Matrycy? Bo chyba nie sądzi, że „tkanina” tworząca Matrycę jest sama dla siebie wzorcem a raczej wzorcami. Gdyby miał być tylko jeden wzorzec to nasza postac marnie by się prezentowała. Istnieje tu drugi poważny błąd w interpretacji środowiska fizycznego zwanego „tkaniną”. Ona wchodzi w interakcję z myślami i emocjami człowieka.


Czy Boska Matryca Rzeczywistości jest środowiskiem fizycznym lub instrumentem, do dyspozycji człowieka? Czy raczej powinna to by precyzyjnie ułożona struktura – instrument zawiadujący ewolucją i rozwojem?


Jeżeli ma to być Boska Matryca nie może podlega wpływowi z zewnątrz. Chyba, że te objawy fizyczne, które poznał Profesor i określił je jako „tkanina tworząca Matrycę Rzeczywistości” są efektami zewnętrznymi stabilnej struktury Matrycy. Ale to już całkowicie zmienia postac rzeczy. Opis Profesora mija się z rzeczywistością Matrycy Rzeczywistości. Tak, masło-maślane, ale opis Matrycy przez Profesora taki jest.


Lama Govinda – współczesny  buddyjski filozof i nauczyciel.


Urodził się w Niemczech, ale 20 lat swego życia spędził  w tybetańskich-buddyjskich klasztorach jako praktykujący mnich, a potem już jako Lama stworzył pomost pomiędzy zachodnia kulturą i wiedzą, a duchową filozofią. Podróżował po świecie z wykładami i oto wypowiedź z roku 1977.:


  "nawiązując do starożytnej Indyjskiej  tradycji, Wszechświat ukazuje się nam w dwu fundamentalnych postaciach: jako RUCH  (Prana) i jako  PRZESTRZEŃ  (Akasa) w której ten ruch ma miejsce. Ta przestrzeń nazywa się Akasa  jest tą, w której rzeczy niewidzialne objawiają się nam jako widzialne i poprzez którą one przeobrażają się w cielesność. Akasa ma korzenie w słowie „kas” – promieniować, świecić, błyszczeć i można ją nazwać „eterem”, który jest  z kolei narzędziem ruchu.  Zasadą ruchu jest PRANA. –oddech życia, wszechmocny I wszechprzenikający rytm Wszechświata.”


„Wszechświat ukazuje się nam w dwu fundamentalnych postaciach: jako RUCH  (Prana) i jako  PRZESTRZEŃ  (Akasa) w której ten ruch ma miejsce.”
 W istocie, logiczne określenie rozpoznanego stanu fizycznego, prawdopodobnie rozpoznanego na planie filozofii. Filozofia jest również instrumentem poznawania rzeczywistości.


Dwie fundamentalne postacie Wszechświata, Prana, jako ruch i Przestrzeń, jako Akasa.
 „Ta przestrzeń nazywa się Akasa  jest tą, w której rzeczy niewidzialne objawiają się nam jako widzialne i poprzez którą one przeobrażają się w cielesność”. Taki opis jest całkowicie nieuzasadniony w stosunku do Matryc. Mówi o przestrzeni, jako całości Wszechświata a nie o indywidualnych potrzebach jednostek w nim ewoluujących.Pozostałe określenia są jeszcze bardziej nie jasne i nie mówią nic logicznego. Jest to typowy bełkot religijny, tym razem pochodzący z obszaru Buddyzmu.


Dr Deepak Chopra-   jeden z najbardziej na świecie respektowanych filozofów


 i specjalistów na polu  niekonwencjonalnych oddziaływań umysł-duch-człowiek. Zintegrował starożytną wiedzę indyjską Ayurvedę, z tradycyjną zachodnią medycyną i fizyką kwantową Oto fragment jego wykładu z 1991 roku w Seatle Centre USA:


„ Nie możemy ufać zmysłom. One dają nam bardzo zniekształcony obraz świata. One kruszą CAŁOŚĆ na maleńkie kawałeczki i my oglądając te kawałeczki, nazywamy je „obiektywną rzeczywistością” i mamy całą metodologię pod ręką, którą nazywamy  „wiedzą naukową” do poznawania tego. Jeśli naprawdę rozumiesz czym naukowa wiedza jest do dzisiaj, to powiesz, że ona NIE JEST metodą do odkrywania prawdy. Naukowa wiedza była jak dotąd jedynie metodą do poznawania mapy naszego myślenia, naszych przypuszczeń czym prawda jest. Mapa nie jest realnym terytorium….”


„Dla fizyka istnieją tylko 4 podstawowe siły w naturze i kosmosie: grawitacja, silne interakcje, słabe interakcje i elektromagnetyzm. I to wszystko razem stwarza wszystko, co istnieje. Fizyk powie ci, że poza tym nie istnieje nic więcej. Że wszystko jest zrobione z tych 4 sił. Ale powie ci też, że ostatecznie te siły biorą swe źródło z JEDNEJ ZUNIFIKOWANEJ SIŁY,  nazywanej dziś przez naukę ZUNIFIKOWANE POLE. I że gwiazdy, galaktyki, kwiaty, ludzie, wszystko co istnieje…jest manifestacją tych sił natury. Więc czym jest świat materialny? Jest on zakończeniem inteligentnego kabla, przez który te siły niewidzialne przepływają i się manifestują, układając w różne struktury materialne tutaj….a tak naprawdę to świat istnieje wewnątrz nas. My swoją świadomością i projekcjami umysłu kreujemy świat jaki jest. „


„Więc czym jest świat materialny?-
Pyta filozof.


 Jest on zakończeniem inteligentnego kabla, przez który te siły niewidzialne przepływają i się manifestują, układając w różne struktury materialne tutaj… .” 
odpowiada na własne pytanie, prezentując pierwszą alternatywę, w którą sam nie wierzy.

Bardziej skłonny jest uznać inną wersję oceny stanu rzeczywistego, istnienia materialnej formy człowieka. Mówi; - „a tak naprawdę to świat istnieje wewnątrz nas. My swoją świadomością i projekcjami umysłu kreujemy świat jaki jest. „


W istocie filozoficzne podejście do tematu materialnej formy człowieka. Mimo, że w podtekście, odnosi się do niematerialnych aspektów postaci, to jasno werbalizuje tylko odniesienie do formy materialnej. Czyni to w takim zwrocie;-
 „Jest on zakończeniem inteligentnego kabla, przez który te siły niewidzialne przepływają i się manifestują, układając w różne struktury materialne tutaj” Wskazuje tu, na istnienie hipotetycznego łącza cyt.; „Jest on zakończeniem inteligentnego kabla, przez który te siły niewidzialne przepływają i się manifestują”, prawdopodobnie miał na myśli jakiś rodzaj niewidzialnego kanału, który umożliwia materialną manifestację, niewidzialnych sił, przyjmujących postac człowieka.

 Jest to bardzo karkołomna hipoteza a przede wszystkim niemająca nic wspólnego z Boską Matryca rzeczywistości. Podparcie się, tym filozofem w kwestii matrycy jest podejrzane na planie manipulacji informacjami, które, mimo, że w tym temacie bezpodstawne, są z natury atrakcyjne. W efekcie mogą utrudnić właściwą ocenę tematu.


Sir John Eccles – Australijski nuakowiec, neurolog, który zdobył nagrodę Nobla


w fizjologii i medycynie w 1963 roku za prace nad mózgiem i systemem nerwowym. Tak oto określił niewidzialną – tzw realną rzeczywistość:


„pragnę żebyście zrozumieli, że tam nie ma kolorów w realnym świecie. Że tam nie ma żadnej struktury w realnym świecie. Tam nie ma zapachów w realnym świecie. Tam nie ma brzydoty, ani nie ma piękna. Niczego w tym rodzaju. Tma jest tylko chaos energetycznej zupy i energetycznych pól. My to bierzemy w ręce, mamy pomysł-intencję, i gdzieś wewnątrz nas…to wszystko się urzeczywistnia.”


W realnym świecie, jak pisze Sir. Joho Eccles, jest tylko „chaos energetycznej zupy”. Określenie jest do tego stopnia niejasne, że nawet nie pisze On, „jaka to jest zupa”, zwykły pomysł na jakieś słowa. Ma ta „zupa’ istnieć w realnym świecie, to by oznaczało, że człowiek żyje w świecie nierealnym, chyba, że również jest w tej zupie „ugotowany” przez tego naukowca.


To już druga przytoczona w tej publikacji a niezwiązana z tematem, wypowiedź światowej sławy autorytetu naukowego. Pytam się Pani Ewy May, dlaczego podpiera Pani, swoje wywody dotyczące Boskiej Matrycy takimi bzdurami?


Gregg Braden – współczesny badacz rzeczywistości. pisarz, naukowiec, wykładowca.


W przeszłości geolog, potem główny konstruktor komputerowych systemów pracujący dla wojska . Pionier, który ustanowił pomost pomiędzy nauką a duchowością. Napisał słynną książkę „Boski Matrix” i wiele innych. Przez ostatnie 25 lat podróżował po świecie odwiedzając aszramy, świątynie, kościoły, klasztory, wioski w wysokich górach, by odkrywać tajemnice modlitwy, medytacji, uzdrawiania i czym jest nasza rzeczywistość. Oto fragment jego wykładu on-line sponsorowanego przez Hay House:


“ czy w cudach jakie obserwujemy w polu kwantowej energii, tej samej która stworzyła nasze ciała i świat – drzemie nasza największa potencjalna siła? Czy to jest siła, która odwraca chorobę i przywraca zdrowie? Która jest natychmiastowo skontaktowana, połączona ze wszystkim i ze wszystkimi i może zmieniać rzeczywistość za kiwnięciem palca już teraz? Nowe odkrycia sugerują, że odpowiedź czy mamy takie możliwości, brzmi – TAK!”…żeby mieć dostęp do takich sił rzeczywistości, musimy zrozumieć jak MATRYCA RZECZYWISTOŚCI  funkcjonuje i rozmawiać z nią językiem, która ona rozpoznaje.”


Jak do tej pory, pierwsza właściwa wypowiedź, brzmi ona; - „żeby mieć dostęp do takich sił rzeczywistości, musimy zrozumieć jak MATRYCA RZECZYWISTOŚCI  funkcjonuje i rozmawiać z nią językiem, która ona rozpoznaje.”


W istocie Matryca Boga jest niesłychanie złożonym konstrukcyjnie instrumentem. Jest ona zespołem, który w określonej przestrzeni (w przypadku Matrycy dotyczącej człowieka, przestrzeń konstrukcyjna Matrycy znajduje się w obszarze fizyczno –duchowym postaci), wiąże tysiące geometrycznych struktur. Wszystkie te przestrzenne struktury, posiadają wzajemne odniesienia a powiązane są na planie matematyki, która opisuje cechy charakterystyczne wszelkich wartości na planie kodów.


Jak z tego wynika, nie wystarczy modlitwa, by korzysta z dobrodziejstwa Matrycy. Co nie wyklucza, możliwości naturalnego korzystania z potencjału Matryc. Jednak kluczem do naturalnej formy korzystania z Matryc Boga, jest stan naszych cech uczuciowych i emocjonalnych.


I jeszcze wypowiedź  Alberta Einsteina - kolejnego noblisty  


„słynnego ze swej teorii względności i tego, że M= mc2. Czym wg niego jest Bóg czyli przejawiona Rzeczywistość/Wszechświat:”


“1. wiedza o istnieniu czegoś, czego nie potrafimy zgłębić, co manifestuje się jako najgłębszy sens istnienia tak cudownego, promieniującego piękna  wokół nas i we Wszechświecie– to jest wiedza i uczucie, które charakteryzuje najprawdziwszą religijną postawę. W tym jedynym sensie jestem głęboko religijnym człowiekiem.”


Wiedza, której nie możemy zgłębić
,  „wiedza o istnieniu czegoś, czego nie potrafimy zgłębić” i dalej;- „to jest wiedza i uczucie, które charakteryzuje najprawdziwszą religijną postawę.” Tu wielki naukowiec trochę się przejęzyczył. Zwrot; - „to jest wiedza i uczucie, „ nie może łączyć tych dwóch pojęć, albo to jest wiedza, którą zgłębiamy, albo uczucie na planie religii.


2. wierzę w Boga Spinozy, który nie jest Bogiem osobowym, zarządzającym ludzkimi działaniami i  losem, ale objawia się jako Uporządkowana Harmonia wszystkiego, co istnieje.


To albo wierzył w Boga, albo nie wierzył a może umizgiwał się do Watykanu?
Tylko gdzie w tym tekście Albert Eistein, odnosi się do Matrycy? 


******************************************************************************

 

------- > EWA MAY, BŁĄD A. EINSTEINA I NAUKOWY KOGEL-MOGEL cz2

© Struski Andrzej de Merowing

 
 

  26.06.2012r. Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów.