> Strona główna > Artykuły
Tłumacz Strony/Translator Site
Kalendarz
Marzec 2017
P W Ś C P S N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
ARTYKUŁY - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CRÉATION
Materiały nadesłane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materiały




Artykuł pilotujący książkę Watykan Zdemaskowany - Papież musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Koniec ery ryb cz.1-tajemnicza wiedza majów
Koniec ery ryb cz.2- Naukowcy dowodza

 

Pedofilia i Satanizm... cz1     
Pedofilia i Satanizm...cz2
  
 


NOSTRADAMUS VATINICIA CODE 





NOSTRADAMUS VATINICIA CODE [ ENG ]



Chrońmy nasze dzieci -
Plaga społeczeństwa -
Pedofilia


Prof. Adam Gierek: Słońce zniszczy Ziemię!
 
 

Ks. Piotr Natanek oskarża Watykan




Afery za Spiżową bramą

 
OSWIADCZENIE W SPRAWIE BOGA
Data 02/12/2012 16:31  Autor Andrzej Struski  Kliknięć 1589  Język Polish
 

 

                                OŚWIADCZENIE W SPRAWIE BOGA

 

Jeżeli czegoś nie rozumiesz, połóż to z powrotem na stole,

nawet psa się nie kopie!!

 

                                  Paradoks wiary i nadziei.

                                       

Gdy mówisz Bóg, jesteś z religią,

Gdy mówisz religia, nie jesteś z Bogiem.

Gdy stajesz przed kapłanem,

Nie stajesz przed Bogiem.

 

Nawet Bóg, nie przypuszczał,

Że człowiek może Go stracić.

Dali mu religię, postawili ołtarz

A zabrali Raj i Boga.

 

Są sztandary, jest wola pasterza.

Wiernych w pokorze są rzesze

A nie ma szczęścia we wierze.

Została nadzieja, najgorsze zostało.

 

Oni mu mówią; - jest Bóg na niebie,

Są obowiązki, jest kara i zbawienie.

Jest jeszcze tysiąc innych „dobrych rzeczy”.

Nie szukaj, mamy wszystko dla ciebie.

 

Koniec świata, albo koniec szczęścia.

Piękna, subtelna bańka szczęścia,

pękła bez huku. Skończyły się boskie żniwa.

Zabrali Duszę i to, co boskie, nic nie zostało dla nieba!

 

Wszyscy ludzie na Ziemi z wyjątkiem niewielkiej społeczności niewierzących i ateistów, wierzą w Boga, lub przyjmują fakt Jego istnienia. Bóg względem człowieka ma swoje oczekiwania, lecz nie ma wpływu na sposób ich realizacji. Jest to paradoks naszego życia duchowego, społecznego i psycho emocjonalnego.

 

W myśl założeń programowych Twórców wszechświata, jak i ewolucji człowieka, oczekiwania Boga są realizowane w sposób naturalny, bez ingerencji innych osób. Właściwa postawa psycho emocjonalna, wynikać powinna z procesu ewolucji materii, specjalnego programu ewolucji człowieka i jego środowiska życia. Proces ewolucji w całym wszechświecie biegnie nadal swoim torem, zmieniło się tylko środowisko życia człowieka na Ziemi i również na wielu innych planetach jej podobnych.

 

Przyczyna zmiany środowiska życia wynika z zaistnienia zewnętrznego wpływu na sposób myślenia i postępowania człowieka. Oddziaływania tego wpływu w czasie wielu tysiącleci wniosły sprzeczne w stosunku do założeń programowych, cechy postępowania i charaktery potrzeb człowieka. Nieuzasadnione w warunkach Raju potrzeby i drastyczne formy postepowania wypaczyły naturalne reakcje świadomości uczuciowej.

 

Proces takiej zewnętrznej duchowej indoktrynacji, rozpoczął się i trwa nadal w obszarach poza zmysłowych. Obszary te, są poza percepcją pięciu zmysłów a negatywny wpływ na świadomość, nie jest bolesny. Z natury brak jest odniesień dla zrozumienia negatywności tego wpływu. Jest on niezwykle skuteczny z racji kierunku jego działania, które obejmuje wszystkie sprawy związane z wiarą.

 

Ta indoktrynacja służy siłom zła, jako płaszczyzna wejściowa, lub istotny obszar kontaktu z każdym aspektem życia człowieka. Ten istotny obszar kontaktu, to wszystkie sprawy człowieka związane z jego duchowością i postrzeganiem poza zmysłowym. Bóg, jako postać w pierwszym okresie działania indoktrynacji nie występuje. Jest On ofertą specjalną dla człowieka, który żyjąc w raju nic o Bogu nie wiedział, będzie to „wielka wiadomość”. Wielka, ale zabójcza. Spokojnie żyjąc w Raju, niczego więcej do szczęścia nie potrzebował.

 

Aż tu mówią mu; - jest Bóg na niebie, są obowiązki, jest kara i zbawienie, jest jeszcze tysiąc innych „dobrych rzeczy”. Koniec świata, albo koniec szczęścia. Piękna i subtelna bańka szczęścia, pękła bez huku. Skończyły się boskie żniwa.

 

Koniec sielanki, teraz jest czas pokory i pokuty.

 

Bliżej określając ten istotny dla sił zła obszar kontaktu, należy wskazać wszelkie działania na polu wiary i religii. Na tym polu uczuć i świadomości człowiek już z natury był bardzo uwrażliwioną i jednoznacznie wyróżniona postacią. Stosowany przez siły zła cały cykl budowania religii i eksponowania Bogów ołtarzowych, miał służyć procesowi eksponowania własnych instrumentów w środowisku życia człowieka. Obecnie istnieje olbrzyma armia ludzi - instrumentów służących siłom zła, działająca w obszarach ograniczania szczęścia i jest niezwykle skuteczna.

 

Szczęście człowieka, jako jedyna potrzeba Boga jest niezwykle unikatowym stanem emocjonalnym (cennym, bo trudno dostępnym). W zamian, zdeformowany człowiek dużo myśli o Bogu, dużo o Nim mówi i afirmuje kontakt ( przez pośredników).

 

Pytanie; - CZY TAKI CZŁOWIEK DOZNAJE SZCZĘŚCIA W KAŻDEJ GODZINIE SWOJEGO ŻYCIA?

 

I owszem, powiedzą ortodoksi, wszelkiej maści religijnej, powie taki wierny; - „już sama myśl o Bogu jest dla mnie szczęściem”.

 

Ale czy rozumieją oni fakt, że myśli, które szczęścia nie dają, zdarzają się (nawet ortodoksom) częściej i są dłuższe, chociażby myśli o wszelkich problemach z życia wziętych.

 

Czy rozumieją oni fakt, że te inne myśli, pobudzające stres, niepokój i strach, niwelują doszczętnie efekty ulotnych myśli o Bogu.

 

Te wszystkie problemy z życia wzięte, są sukcesem wynikającym z indoktrynacji człowieka poprzez siły zła. Te negatywne istoty duchowe tworząc dla swoich potrzeb instrumenty w postaci pozycji społecznej kapłanów i duchowych mistrzów, pieczołowicie dbają by te instrumenty, zawsze były aktywne.

 

Nie każdy Kapłan i nie każdy Mistrz duchowy, mimo, że jest wyeksponowany, musi spełniać potrzeby sił zła. Wystarczy, że swoją postawą będzie wzorem pozytywnego postepowania uczuciowego i osobistego dla innych (w pierwszej kolejności jego wiernych, lub uczni), tak by mogli uzyskiwać własne stany szczęścia, a stanie się kapłanem potrzeb Boga.

 

                              Dusza w kleszczach Skorpiona.

 

Rzeczywistość na Ziemi jest smutna i Bóg o tym doskonale wie. Wbrew różnym opiniom, które stawiają Boga, jako wszechmocnego i wszechwładnego, On za takiego się nie uznaje. To wielkie zniszczenie, jakie zaistniało w świadomości człowieka nastąpiło wbrew Jego woli i wbrew naturalnej ochronie człowieka. Wpływ sił zła, był tak niespodziewany i podstępny, że Cywilizacja Twórców, nic na to nie mogła wcześniej zaradzić.

 

Należy pamiętać, że człowiek „dzieckiem Boga”, jest tylko w słowach z ołtarza. Osobiście lub indywidualnie i w sposób rozumiany przez człowieka zniszczonego indoktrynacją, człowiek dzieckiem Boga nie jest i nigdy nie był.

 

W zamian jest, postacią bardziej wartościową i pełną, jest równy Bogu. Równy poprzez kontakt z wcieloną Duszą. Proces wcielania (nie mylić z inkarnacją) Duszy, (istoty równej Bogu w taki sposób, jak człowiek jest równy człowiekowi na Ziemi), jest przywilejem dostępnym tylko nam, lub innym istotom, które posiadają identyczny w stosunku do nas, system świadomości i uczuć, jedynie w takie postacie mogą być wcielane dusze.

 

Odpowiednie działania ze strony Cywilizacji Twórców, mające na celu zmianę tej ponurej rzeczywistości, zostały przez Boga podjęte najszybciej jak to było możliwe. Trwają one obecnie a rozpoczęły się kilkanaście tysięcy lat wstecz. Jest to proces złożony i w dużej mierze korzystający z działań na planie psychologicznym.  Jego celem jest wyłączenie wszelkich instrumentów destrukcyjnego wpływu na człowieka w całym zakłóconym obszarze wszechświata.

 

Ziemia została wybrana, jako miejsce prowadzenia wielu działań i dowodzenia misją. Decyzja taka, uzasadniona była możliwością uzyskania dostępu wcielanej duszy do potencjału ludzkich zdolności. Człowiek posiada jedyne w swoim rodzaju predyspozycje do niezwykle wysokiego rozwinięcia zdolności w zakresie percepcji świadomości. Drugim równie istotnym czynnikiem, jaki był brany pod uwagę przy wyborze systemu wcieleniowego związanego z ziemią, to wszelkie systemowe cechy magnetyczne, jakimi dysponuje człowiek (błędnie określanie, jako wibracje i energie duchowe).

 

Taka dyspozycja plus wiedza, pozwalają rozwinąć postać o wyjątkowych cechach i bardzo skuteczną w działaniu. Jednak by ludzie z wcielonymi Duszami, które zostały przysłane przez Boga, mogli cokolwiek dla niego uczynić muszą wyrwać się ze świata iluzji.

 

Dusze, które podjęły decyzję i zostały zaakceptowane są wcielone na ziemi. W pierwszej kolejności, zanim taki człowiek będzie mógł działać zgodnie z wolą Boga i w myśl zadania przyjętego przez własną duszę, musi nastąpić w jego świadomości zrozumienie istoty Boga i jego potrzeb. Następnym krokiem z tego samego obszaru, jest zrozumienie, czym jest Dusza i jakie są jej potrzeby. Po takich przemianach świadomości, otwiera się możliwość bezpośredniego działania w myśl potrzeb Boga i w zakresie obowiązków Duszy.

 

O ile zrozumienie potrzeb Boga w stosunku do życia człowieka jest stosunkowo łatwe o tyle zrozumienie istoty duszy może okazać się bardzo trudne. Dusza wcielona w ciało człowieka nie posiada kontaktu z jego świadomością, (w tej kwestii ludzie w ocenach własnej duszy często mylą ją z duchem). Ludzie przyjmując możliwość kontaktu z własną Duszą, mylą w takim połączeniu adwersarza, czyli duszę z duchem w ogólnym jego rozumieniu, może on nam się objawiać, możemy go odczuwać, lub usłyszeć. Człowiek na planie duchowym, może łączyć się tylko i wyłącznie z istotami duchowym, one wyewoluowane zostały równolegle z człowiekiem. Mają obowiązki służebne względem nas i uzyskują ze współpracy korzyści.

 

Służą między innymi w procesie wcielania Duszy, jako pośredni system eteryczny. Te duchowe istoty są inkarnowane w pierwszej kolejności (łączone z ciałem człowieka w swego rodzaju symbiozę) a następnie w system z nich utworzony jest wcielana Dusza. Kontakt świadomości człowieka jest możliwy tylko z systemem złożonym z inkarnowanych ciał astralnych. Istotę duszy można tylko zrozumieć i zaakceptować, lub dalej jej nie rozumieć. Po zrozumieniu, odpowiednie procesy aktywują właściwą drogę postepowania człowieka, inną niż droga tego, który nie może wyzwolić się z iluzji.

 

Z kolei Dusza pochodzi z Cywilizacji Twórców wszechświata, ze społeczności, która ten Wszechświat zbudowała i jest jego właścicielem, tudzież użytkownikiem. Korzysta ona z walorów dla niej odpowiednich, jakie powinny zaistnieć w trakcie wcielenia w ciało fizyczne człowieka. W trakcie wcielenia pozyskuje, lub powinna pozyskiwać jak największe ilości materii emocjonalnej, której stan odpowiada szczęściu. Jeżeli człowiek nie osiąga w swoim życiu dużej ilości takich stanów emocjonalnych, dusza może mieć odciętą drogę powrotu do rodziny.

 

Tak zakłócona sytuacja życia człowieka istnieje na Ziemi i w wielu innych systemach wcieleniowych, co jest bardzo poważnym problemem dla cywilizacji twórców i dla Boga. Z tej przyczyny podjęte są wskazywane tu działania a ich celem jest uwolnienie człowieka od negatywnych wpływów duchowych.

 

                                       Misja na krawędzi.

 

 

Przyjęty program realizowany jest w obliczu niespotykanych wcześniej trudności. Głównie z tej przyczyny, że niezbędnym jest działanie z pozycji człowieka. To właśnie tu na planie ludzkiej świadomości, zostało założonych najwięcej pułapek.

 

Założenia programu – założeniami, przewidywania zaistnienia trudności – przewidywaniami a efekt mizerny, albo praktycznie żaden. Tysiące lat mojej pracy, tysiące lat pracy wielu innych w postaci Duszy, może okazać się daremne. Wszystko, przez niespotykany nigdzie we wszechświecie, stan iluzji na planie świadomości człowieka. Iluzji zaślepiającej człowiekowi potrzebę Boga względem człowieka i zrozumienie istoty własnej Duszy.

 

W tych obszarach żmudna i w nieświadomości prowadzona praca szerokich rzesz kapłanów i mistrzów duchowych, przydała pełny sukces siłom zła. Te istoty duchowe dobrze wiedziały, jak przygotować człowieka na przyjęcie Wybrańca i wszystkich, którzy od Boga z nim przybyli.

 

Efekt jest szokujący, wszystko zrozumiałem i w moim zakresie wykonałem tylko ja. Jedynie ta część rodziny, która pochodzi z czystej krwi rodziny Chrystusa, a więc dzieci dwóch linii, Magdaleny – matki ich, i mojej ich ojca zachowała zrozumienie. Poza tym, oprócz Magdaleny tylko jeden człowiek z olbrzymiej grupy przybyłych, rozumie sprawy Boga i własnej duszy. Jest to stan więcej niż opłakany, można go nazwać zerowym.

                                      Zabójcza iluzja.

 

Takie iluzyjne rozumienie spraw Boga i Duszy, jest zasługą indoktrynacji religijnej i ezoterycznej, na planie świadomości człowieka.

 

Przedstawianie potrzeb Boga w opaczny sposób. Przestawianie Syna Boga, jako „Zbawiciela” ratującego z odmętów zła, dobrych wiernych, lub odpowiednio ukształtowanych uczni, jest ukryciem prawdziwego charakteru zamierzeń Boga w stosunku do Jego Wybrańca.

 

Przedstawianie „Zbawiciela”, jako postaci, której cechy nie są ludzie z charakterem wskazującym na istotę duchową władającą nadludzkimi zdolnościami, wymazało rzeczywisty wizerunek Syna Boga, jako Syna Człowieczego.

 

Jezus Chrystus również nie był duchem, dlatego „iluzjoniści” skazali Go na ukrzyżowanie, uprzednio nie rozumiejąc jego przekazu. Mimo, że przeżył próbę morderstwa, na potrzeby ołtarzowe uczyniono z niego Św. Ducha. Następnie kolejne pokolenia „iluzjonistów”, podjęły zadanie, które jest do dzisiejszego dnia skrzętnie wykonywane a efekty tego zadania, przeciwne są planom Boga.

 

 Wpajanie przez tysiąclecia człowiekowi, takiego iluzyjnego wizerunku oczekiwanego „Zbawiciela”, uwarunkowało jednoznacznie ogólnie rozumiany charakter takiej postaci „Zbawiciela”.

 

Przedstawianie istoty Czasów Ostatecznych w sposób podporządkowany potrzebom religii i ezoteryki, a przede wszystkim notoryczne pomijanie proroczych zapowiedzi, spowodowało całkowite niezrozumienie intencji Boga w tej sprawie. Zmanipulowanie przekazów biblijnych i jej najważniejszego elementu – Apokalipsy Św. Jana z Patmos, usunęło z przed oczu ludzi przekazy Boga w Jego sprawie dotyczącej Czasów Ostatecznych.

 

W efekcie, logiczne zapisy stały się nieczytelne, mimo, że nadal w źródłowych tekstach zachowały swój logicznie brzmiący przekaz. Zapisane tam informacje nikogo nie interesują, są zbyt proste, aż dziecinnie proste i w związku z tym nie do przyjęcia.

 

W taki sposób człowiek został zaślepiony i teraz, gdy nadszedł szeroko prorokowany, i zapowiadany czas zdarzeń, nikt go nie rozpoznaje w sposób właściwy.

 

Wskazania postaci „Wybrańca”, czyli Syna Boga, któremu Chrystus przygotowywał drogę, zostały bardzo precyzyjnie wyszczególnione w Apokalipsie. Jest wiele dokładnych określeń w treści Starego i Nowego Testamentu. Istnieją także inne przekazy, które również wskazują cechy Przyjścia Syna Boga i jego ziemskiej rodziny. Wszystko to, nie ma żadnego znaczenia dla opanowanej iluzją świadomości człowieka. W zamian całymi garściami, chłonie on niezliczone ilości wyimaginowanych z proroczych treści bzdur.

 

I taki był plan wrogów Boga. Ludzie poddani programowi destrukcji świadomości, nabożnie słuchając kapłanów i duchowych mistrzów, nawet nie próbują myśleć w inny sposób.

Pozostał jeszcze jeden niewskazany powyżej element boskiego przekazu, bardzo szczegółowo przedstawiony Testament Rodu Graala.

 

Rennes le Chateau stała się mekką pielgrzymów z pogranicza ezoteryki i religii. Przybyło tu wielu specjalistów w dziedzinach odkrywania tajemnic, pracowali latami i poprzestali na laurach bezcelerów. Nikt nie rozpoznał tu niczego szczególnego, wszyscy żyją mitem Proboszcza Sauniere i iluzją prawdziwej historii Ren.

 

Tak duże zainteresowanie tym regionem posiada uzasadnione przyczyny, których dowody udało nam się odkryć. Wnioskując z mizernych efektów poprzedników w odkrywaniu tajemnic, nasza praca musiała być w jakiś sposób uprzywilejowana. Wszystkie odkrycia wykonaliśmy w krótkim czasie pracując bez specjalistycznej pomocy. Istnieje przepowiednia, że tajemnice związane z rodem Chrystusa odkryje tylko prawowity potomek.

 

Opublikowany przez nas tekst odszyfrowanej treści Testamentu Rodu Graala, jednoznacznie pokazuje dwie rodziny: rodzinę Chrystusa i Magdaleny, jako pierwszą i rodzinę ich spadkobierców. Znaki szczególne zawarte w testamencie, które wskazują na rodzinę spadkobierców są w 100% zgodne z cechami charakterystycznymi mojej rodziny.

 

Poniżej przedstawiam listę odkryć, na, które posiadamy dowody:

 

1.  Przekaz Sauniere o miejscu ukrycia wejścia do historycznego skarbu.

2.  Tajemnicę lokalizacji grobowca Magdaleny i Jedynego Najwyższego.

3.  Świątynię Ziemi Druidów w Rennes les Bains.

4.  Artefakty archeologiczne dotyczące czasów tak zamierzchłych, że można by lata ich liczyć w dziesiątkach albo stekach tysięcy. 

5.  Olbrzymi kamieniołom, który istniał tak dawno, że ślady urobku skał zostały już zatarte naturalnymi procesami erozji.

6.  Kamieniołomowi towarzyszyły specjalne systemy świetlne i dźwiękowe, o czym świadczą artefakty archeologiczne, których odkryliśmy setki.

7.  Według naszej teorii wydobywane tu skały posłużyły do budowy piramid na Ziemi.

8.  W myśl tej teorii światło słoneczne koncentrowane w olbrzymich kryształach i dźwięk emitowany z urządzeń zlokalizowanych na płaszczyznach zniwelowanych stoków górskich, pozwoliły obrabiać bloki skalne i przydawać im odpowiedniego rezonansu.

9.  Odkryliśmy tajemnice, jakie przekazywał inny proboszcz tym razem z Rennes les Bains, H. Boudet.

10 Pierwszym a zarazem ostatnim w publikacji, naszym odkryciem, jest Testament Rodu  Graala w Rennes le Chateau. Są w nim zawarte precyzyjnie ujęte szczegóły wskazujące mnie i moją rodzinę, jako tych, na których wszyscy „czekają, nie czekając.”

 

Nikt nie chce przyjąć do świadomości tych faktów, nikt nawet nie pyta, czy to czasem nie jest prawda. Ludzie omijają fakty zawarte w naszych informacjach. Zachowują się tak jakby bali się tych informacji. Wolą oglądać światło sztuczne i nawet nie zobaczyć słonecznego. My przedstawiamy wyłącznie fakty poparte dowodami. To już nie jest iluzja, to jest zaślepienie.

 

---

Dla człowieka istnieją dwa ważne wskazania; - nie oceniaj i zapominaj.

Nie oceniaj, znaczy nie wtrącaj się tam, gdzie nie twoja sprawa.

Zapominaj, znaczy zapominaj o wszystkim, co nie istnieje obecnie na twojej drodze życia.

 

Wystarczy nie oceniać, by nie szkodzić sobie i innym.

Zapominanie pozwoli Ci uzyskać więcej radości, bo pamięć różnych problemów tłumi ją skutecznie.

 

Jeżeli oceniłeś, masz obowiązek przedstawić dowody, jako uzasadnienie twojej oceny.

Jeżeli nie zapominasz, zastanów się nad swoim zdrowiem i jakie przyczyny mogą wynikać z tej pamięci.




© Andrzej Struski de Merowing
02.12.12


Wszelkie Prawa Zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgodą autora tekstu oraz podaniem linku do orginalnej strony autorów.