> Strona główna > Artykuly
Kalendarz
Listopad 2018
P W ¦ C P S N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
ARTYKULY - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CREATION
Materialy nadeslane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materialy




Artykul pilotujacy ksiazke Watykan Zdemaskowany - Papiez musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano




Konflikt z braku dowodow
Data 15/04/2010 13:12  Autor Andrzej Struski de Merowing  Kliknięć 1470  Język Polish
 

Konflikt z braku dowodow.

 

Kreacjonizm i ewolucjonizm, Bog walczy z malpa, czy malpa z Bogiem?

W przeszlosci, zanim badania naukowe niezbicie wykazaly prawie 100% zgodnosc biologiczna czlowieka i malpy, obowiazywala jedna teoria. Czlowieka stworzyl Bog i basta. Nikomu nawet do glowy nie przyszlo, zaprzeczac boskiej sprawie. Dozylismy czasow konfliktu i dwoch teorii. Obie posiadaja wlasne uzasadnienia, lecz zadna nie szczyci sie kompletnym procesem dowodowym.

Wszyscy, ktorzy stoja po stronie kreacjonizmu z obrzydzeniem pokazuja protoplaste ewolucjonistow. Z kolei zwolennicy naukowego podejscia do sprawy mowia, bzdura, przedstawcie, chociaz jeden dowod stworzenia. Jednym brak sladu Boga, innym twarz malpy wredna jest.

Sily sie wyrownuja, bo kazda ze stron w swojej teorii posiada, biale plamy. Nijak naukowo nie mozna wykazac srodowiska i cech procesu ewolucji, ktory moglby rozwinac, chociaz jedna komorke. Dalej juz latwiej, zwiazki komorek radza sobie jakos, na tej niegoscinnej powierzchni planety ziemi. Ale tej podstawowej fabryki zycia, jaka jest pojedyncza komorka, nijak nie mozna przypisac do naturalnej ewolucji.

Szlaban i tyle, teorie naukowe, mimo, ze posiadaja potezne zaplecze nie obronia procesu ewolucji, bez oddania chociazby kawalka terenu. Tylko, ze ten kawalek to istota biologii. To komorka z calym jej dobrodziejstwem. W rzeczy samej, samotna jest w czlowieku, chociaz jest ich biliony. Samotna jest a raczej jest samotnikiem z innymi laczy sie tylko przez wlasna skore, czytaj blone. Wie, co czyni w ten sposob chroni swiat biologii przed zaglada. Kazda, posiada pamiec calosci, nie jest potrzebna wymiana wartosci, wystarczy pozywienie.

Ewolucyjny protoplasta czlowieka, brzydka malpa kreacjonistow, to ogolnie mowiac, zbior pojedynczych komorek. Komorek, ktorych proces ewolucyjny, jest poza zasiegiem badan naukowych. Lub inaczej; komorek, ktorych wewnetrzna zlozonosc jest tak obfita, ze przekracza granice prawdopodobienstwa w kwestii, wskazania dla niej, naturalnego procesu ewolucji.

Pat i ani kroku dalej, czy nauka oddala pole kreacjonistom. Powiedza teraz, skoro jest niemozliwym, by komorka powstala w procesie ewolucji, to pozostaje tylko stworzenie. A wiec czlowieka wyczarowal Bog. Bo jezeli nie w procesie ewolucji to tylko poprzez czary.

Czyzby zaslepiony widzial lepiej, niz ten z luneta przy oku?

Jest wyjasnienie tego impasu. Przeciez nie moze byc tak, ze jestesmy wyczarowani. Ofiary magii czy co!

Pikanterii dodaje fakt, ze dowod na istnienie procesu powstawania i budowy komorki w materialach zaslepionych. Nie na darmo, posiadaja oni to „zaszczytne” miano, przeciez nie widza tego, co jest napisane w ich swietych pismach.

Genesis, to w tym zbiorze informacji, jest przedstawiony proces tworzenia lub budowy, (jak kto woli) komorki. Pieknie jest tam nazwana pierwocina. Juz widze jak po przeczytaniu tego zdania, zaslepieni wyrywaja sie do tablicy. Przeciez o tym caly czas mowimy, tam jest opis stworzenia swiata i czlowieka. Nie wyrywajcie sie, jezeli czytac nie potraficie!

Tam nie ma opisu stworzenia w Genesis jest, opis tworzenia. Niepotrzebnie dodajecie „s” z przodu. Mowicie, ze Bog stworzyl swiat, pewnie, stworzyl swiat, w ktorym juz istnialy skaly i woda a na niebie Slonce i gwiazdy. Jednak, nie mozna miec za zle czlowiekowi, ze chce byc czlowiekiem, bo malpy sie wstydzi. A ze nagadali mu o Bogu, no to ktoz inny, jak nie Bog, jest godzien stworzyc czlowieka.

Genesis jest tekstem, ktory bardzo ogolnie, lecz wystarczajaco wskazuje na miejsce i srodowisko, gdzie powstaly pierwociny biologii. Miejsce to, znajdowalo sie na dnie oceanu. Wystarczajaco gleboko, by swiatlo sloneczne nie zaklocalo procesu tworczego pierwocin biologii. Zostala wykonana kopula oddzielajaca wody oceanu od wod pod kopula. Swiatlo, ktore sluzylo do inicjacji procesow tworczych, bylo emitowane z pryzmatow umieszczonych w tej kopule.

Program dla tych procesow zostal opracowany w cywilizacji tworcow, czyli w niebie. Swiadczy o tym spraw dzialania Ducha Bozego, ktory krazac nad planeta sprawdzal sklad skal. Poszukiwal skal krzemianowych, odpowiednich dla biologii, w ktorej bedzie mogl zyc czlowiek. Ustalil rowniez spektrum promieniowania miejscowego Slonca a wszystkie dane posluzyly do opracowania programu tworzenia zrebow biologii dla miejscowej planety. W tym konkretnym przypadku, dla planety ziemi.

Gotowy program, jest nastepnie przekazany do „Ogrodnikow astralnych”, by oni na jego podstawie mogli przeprowadzic proces tworzenia biologii na konkretnej planecie. W efekcie w srodowisku, jakie panuje pod kopula, rozpoczyna sie dlugi i precyzyjny proces, ktorego celem jest powstanie zarodnikow biologicznych.

Budulcem w tym procesie jest, pyl pochodzacy ze skal krzemianowych zwany prochem, materia swietlna z emiterow umieszczonych w kopule i dzwiek okreslany synonimem „slowo”.

© Andrzej Struski de Merowing.