> Strona gwna > Artyku³y
T³umacz Strony/Translator Site
Kalendarz
Maj 2017
P W C P S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
ARTYKU£Y - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CRÉATION
Materia?y nades?ane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materia?y




Artyku? pilotuj?cy ksi??k? Watykan Zdemaskowany - Papie? musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Koniec ery ryb cz.1-tajemnicza wiedza majów
Koniec ery ryb cz.2- Naukowcy dowodza

 

Pedofilia i Satanizm... cz1     
Pedofilia i Satanizm...cz2
  
 


NOSTRADAMUS VATINICIA CODE 





NOSTRADAMUS VATINICIA CODE [ ENG ]



Chro?my nasze dzieci -
Plaga spo?ecze?stwa -
Pedofilia


Prof. Adam Gierek: S?o?ce zniszczy Ziemi?!
 
 

Ks. Piotr Natanek oskar?a Watykan




Afery za Spi?ow? bram?

 

cz. IV Skala wielkosci czlowieka do rzeczy wszelkich
Data 18/04/2010 18:54  Autor Andrzej Struski  Klikni 4217  Jzyk Polish
Do tego by dobrze oceniæ procesy fizyczne zachodz±ce w toku ewolucji wszech¶wiata, niezbêdna jest skala porównawcza.

 
Skala wielko¶ci cz³owieka do rzeczy wszelkich.

Do tego by dobrze oceniæ procesy fizyczne zachodz±ce w toku ewolucji wszech¶wiata, niezbêdna jest skala porównawcza. Cz³owiek ocenia swoje otoczenie wed³ug mo¿liwo¶ci swoich zmys³ów. Wszelkie skale stosowane do oceny poznanych rzeczy, odnosi do tych, które zna najlepiej, które s± mu najbli¿sze, czyli do ¶wiata w³asnego ¿ycia. Informacje o wielko¶ciach rzeczy, których nie obejmuje zmys³ami, czêsto blokuj± jego wyobra¼niê. Przyt³oczyæ mo¿e go, ogrom kosmicznych przestrzeni z kolei pominie rzeczy niewyobra¿alnie ma³e.

Te rzeczy, które nale¿y poznaæ w teorii powstania wszelkiego ¿ycia we wszech¶wiecie, s± zarówno niewyobra¿alnie du¿e, jak i niewyobra¿alnie ma³e.
Tych, którzy chc± wysiliæ swoj± wyobra¼niê, poprowadzê tak± drog± by mogli „zobaczyæ” oczami wyobra¼ni, id±c po kolejnych stopniach skali, od ¶wiata nas otaczaj±cego do pierwszej cz±stki w ewolucji materii. Tam mo¿na porównaæ wszystkie skale, zarówno te, które utworz± atom, jak i te, które posiadaj± moc ud¼wigniêcia wszech¶wiata.

    Mo¿esz „spojrzeæ” z takiego miejsca, sk±d „widaæ”, jak powstaje, potencja³ mocy wszech¶wiata.

   Zobaczyæ (oczami wyobra¼ni), jak rozpoczyna bieg ewolucja wszech¶wiata, jest chyba, najwiêkszym pragnieniem fizyka i nie tylko.
   Spróbujê „pokazaæ” wszystkim tym, którzy wybior± siê wraz ze mn± w podró¿ wyobra¼ni± do okolic ¼ród³a materii wszech¶wiata, w czasie, gdy ono powstawa³o. Mo¿e kto¶ zapytaæ, dlaczego do okolic a nie do samego ¼ród³a?
   
   „Zbli¿enie siê do j±dra wszech¶wiata, jest najbardziej niebezpieczn± czynno¶ci±, jak± mo¿na wykonaæ we wszech¶wiecie. Gdy siê przekroczy bezpieczn± granicê, to nawet my¶li gin± w otch³ani jego grawitacji.” Moc czarnej dziury d¼wigaj±cej galaktykê w stosunku do mocy j±dra wszech¶wiata, jest wrêcz znikoma. A przecie¿ to w otch³ani wiru grawitacyjnego takiej czarnej dziury, gin± nie tylko pêdz±ce fotony ¶wiat³a, ale nawet ca³e zbiory gwiezdne. J±dro wszech¶wiata – matka czarnych dziur, potrafi wci±gn±æ potê¿n± centraln± czarn± dziurê w postaci j±dra galaktyki z jej ca³± mas± galaktyczn±, prostuj±c jej wir a j± sam± rozci±gn±æ jak nitkê.

Niewyobra¿alna moc grawitacji i szybko¶æ rotacji j±dra wszech¶wiata, tak w najwiêkszym skrócie, mo¿na opisaæ warunki, jakie panuj± w samym j±drze wszech¶wiata i w jego okolicy.
   Miliardy lat ¶wietlnych przestrzeni, w której nie ostoi siê nic, z wyj±tkiem wystrzeliwanych przez samo j±dro spiral intergalaktycznych. Prawdziwa pró¿nia a w samym ¶rodku moc i potêga centralnej czarnej dziury – j±dra wszech¶wiata.

 
¬ród³o materii.

   ¯yjemy na powierzchni planety, pod stopami mamy materiê sta³±, otaczaæ nas mo¿e ciecz, lub ¶rodowisko gazowe, mo¿emy zobaczyæ ¶wiat³o i us³yszeæ d¼wiêk. Szóstym stanem materialnym, który jest przypisany biologii jest „eter”, zwany równie¿ stanem nie materialnym, lub duchowym. Wysoko nad nami „niebo”, lub jak mówi nauka przestrzeñ kosmiczna, ¶rodowisko fizyczne, które gromadzi w sobie wszystkie istniej±ce stany materii z nami w³±cznie. Istniejemy na granicy ¶wiatów, kosmicznego i biologicznego. Ka¿dy z nich jest inny, lecz zbudowane s± z takiej samej materii tylko inaczej zagêszczonej. Instrumentem, który steruje zagêszczeniem materii jest pole magnetyczne przynale¿ne ka¿dej cz±stce istniej±cej we wszech¶wiecie.
¬ród³em wszelkiej materii we wszech¶wiecie, jest ta sama cz±stka, z jakich jest zbudowane j±dro wszech¶wiata. Tam wystêpuje w czystej postaci, tu wokó³ nas w zbiorach, które wokó³ siebie zgromadzi³a.

 
Droga do ¼ród³a materii.

   Olbrzymia wielko¶æ j±dra wszech¶wiata, nie odzwierciedla wielko¶ci pierwotnych cz±stek. Te cz±steczki, które s± wyrzucone w postaci strumienia intergalaktycznego, zainicjuj± ³±czenie siê cz±stek (ca³ostki Platona) czarnej materii w formy materii wszech¶wiata. Posiadaj± one mikro wielko¶æ w stosunku do atomu chcemy tym bardziej chcemy stosunku do cz³owieka. Je¿eli chcemy „zaobserwowaæ” i zrozumieæ pierwszy etap ewolucji wszech¶wiata z poziomu skali ¶wiata nas otaczaj±cego, musimy przeskalowaæ nasze odniesienie wielko¶ci przestrzennej w stosunku do tych cz±stek.

   Jak to uczyniæ?
    Istnieje miara wspólna dla wszystkiego, co istnieje w przestrzeni wszech¶wiata. Tak± miar± jest skalowanie czworo¶cianu regularnego. Przestrzeñ czworo¶cianu regularnego, jest powielarn± jednostk± a jego skalowanie przez jeden, pozwala zachowaæ sta³± proporcjê.
   Wyobra¼my sobie swoj± postaæ, jako cz³owieka stoj±cego w przestrzeni geometrycznej czworo¶cianu regularnego. Ponad g³ow± w miejscu wierzcho³ka czworo¶cianu widnieje niewielka kula. Trzy identyczne kulki znajduj± siê w miejscu wierzcho³ków przy podstawie a wiêc przy ¶cianie czworo¶cianu, na której stoimy. Te cztery kulki, które tworz± geometryczn± formê czworo¶cianu regularnego i nasza postaæ to w wyobra¼ni ca³y zbiór. Taki zbiór zachowamy w myslach, na czas „podró¿y nasz± wyobr±¼ni± do ¼ród³a.
   Nastêpnie w wyobra¼ni przeskalujmy „nasz” czworo¶cian do wielko¶ci czworo¶cianu, w którym znajduje siê pojedynczy atomu.
   Co zobaczymy obok siebie?

 
Najmniejsza forma biologiczna, komórka.

   Staramy siê wyobraziæ sobie nasz zbiór, czworo¶cian i w nim stoj±c± postaæ cz³owieka a nastêpnie pomniejszyæ go do wielko¶ci pojedynczej komórki. Skala, jak± musimy zastosowaæ to pomniejszenie razy miliard. Zdawaæ by siê mog³o rzecz niewyobra¿alna, jednak w rzeczywisto¶ci ¿ycia biologicznego, najbli¿sza nam wystêpuj±ca skala. Pomiêdzy komórk± biologiczn± a organizmem wy¿szego rzêdu, nie ma innych form dzia³aj±cych jako niezale¿na forma ¿ycia.

Komórka jest ustrojem, który dzia³a jako niezale¿ny mechanizm biologiczny, posiadaj±cy w³asne procesy sterowania. Zapis genetyczny w postaci spiralnie u³o¿onych zbiorów, które s± zbudowane z piêciu podstawowych atomów. Komórka biologiczna jest wrêcz fabryk± chemiczn± z w³asnymi procesami sterowania. Jej masa materialna to zbiór z³o¿ony z milionów atomów.

 
Atomy.

W tym miejscu skalowania naszego odniesienia do wielko¶ci atomu, musimy wytê¿yæ wyobra¼niê. Forma przestrzenna czworo¶cianu, który odnosi siê do ¶wiata nas otaczaj±cego i istnieje wokó³ naszej ludzkiej postaci, jest w tej skali olbrzymim obiektem. Te kulki, które s± na wierzcho³kach pierwszego czworo¶cianu, tworz± d³ugie rzêdy kuleczek i pokazuj± czworo¶cian wielko¶ci jednej komórki biologicznej. Tam stoimy a obok widaæ komórkê, tak du¿± jak postaæ cz³owieka. I ponownie widzimy d³ugie rzêdy kuleczek na wierzcho³kach skaluj±cych siê czworo¶cianów, a¿ zobaczymy obok atom, który jest wielko¶ci naszej postaci. Do skali atomu komórki biologiczne wygl±daj± jak olbrzymie góry.

W przestrzeni, jak± zajmuje ustrój fizyczny atomu, widoczne jest jego j±dro, które w stosunku do obecnej skali naszej postaci wygl±da jak ma³a po³yskuj±ca stalowa kulka. Wokó³ tego j±dra w jego przestrzeni grawitacyjnej widoczny jest orbituj±cy elektron, drobina tak ma³a jak ziarenko piasku. W przestrzeni grawitacyjnej atomu, s± widoczne jeszcze inne zbiory materii, drobne py³ki, które zosta³y przechwycone jego grawitacj±. Mo¿na zauwa¿yæ jak przelatuj±ce fotony ¶wiat³a pozostawiaj± po sobie ¶wiec±ce smu¿ki, jak komety w uk³adzie s³onecznym. Foton, który uderzy w orbituj±cy elektron, morze wybiæ czê¶æ jego materii sk³adowej, lub z elektronem siê po³±czyæ zwiêkszaj±c jego masê. Przelatuj±ce fotony ¶wiat³a posiadaj± ró¿ne wielko¶ci i tylko te najwiêksze mog± zak³óciæ regularny ruch elektronu po jego orbicie.

   Oczami wyobra¼ni „widzimy” teraz atom w jego naturalnej wielko¶ci. Jednak daleko nam jeszcze do celu naszej drogi. To, co teraz widzimy w budowie zbioru atomowego pokazuje nam, jaki ten zbiór jest olbrzymi w stosunku do „ca³ostki”, pojedynczej cz±stki ciemnej materii. Proton, którego masa jest oko³o dziesiêæ tysiêcy razy wiêksza od masy orbituj±cego elektron. Inne drobiny, z³apane w pole grawitacji protonu – j±dra atomu, one równie¿ posiadaj± swoj± budowê. Obraz atomu, uzmys³awia nam jak du¿y jest ten obiekt w stosunku do jego sk³adowych czê¶ci, które równie¿ musz± posiadaæ swoj± budowê.
 

Pojedynczy foton ¶wiat³a.

   Kolejny „skok przestrzenny” do wielko¶ci fotonu, to dalsze pomniejszenie przestrzeni czworo¶cianu w stosunku do nasze postaci. Foton jako jednostka ¶wiat³a, okazuje siê byæ zbudowany z bardzo du¿ej ilo¶ci, jego cz±stek sk³adowych. Co ciekawsze, fotony pomiêdzy sob±, posiadaj± bardzo du¿± wzajemn± ró¿nicê masy. Ró¿nica taka, pozwala na powstawanie efektu spektrum ¶wiat³a, które jest postrzeganego przez oko ludzkie jako kolor. Nasze oko postrzega tylko ma³y procent ca³ego spektrum ¶wiat³a, to dowodzi istnienia du¿ej ró¿nicy w wielko¶ci fotonów.

   Porównujemy skalê czworo¶cianu i widzimy poprzedni w skali, olbrzymi czworo¶cian, którego konstrukcja z odniesieniem do postaci cz³owieka jest równy wielko¶ci± pojedynczemu atomowi. Czworo¶cian, który jest taki sam jak obszar czworo¶cianu, w którym zmie¶ci³by siê pojedynczy foton ¶wiat³a, jest tysi±ce razy mniejszy od poprzedniego.
Teraz mo¿emy wyodrêbniæ w budowie pojedynczego fotonu ¶wiat³a jego cz±stki sk³adowe. Swoj± wielko¶ci± w stosunku do fotonu s± one takie, jak wielko¶æ drobin piasku i szpileczek w stosunku do wielko¶ci olbrzymiej ska³y. Te ró¿nego kszta³tu formy s± w pêdz±cym fotonie pozlepiane, jednak w trakcie jego biegu traci on pojedyncze „szpileczki” lub kryszta³ki a czasem wiêksze formy a¿ do ca³kowitego rozpadu.
   
 
Pierwociny materii.

   Ten „skok przestrzenny”, na drodze skalowania naszej postaci z coraz mniejszymi obiektami fizycznymi, porówna nasz± postaæ z najmniejszymi zbiorami materii we wszech¶wiecie. One wystêpuj± wszêdzie, s± podstawowym budulcem ka¿dej formy materii. Teraz, gdy nasz czworo¶cian zrówna³ siê z wielko¶ci± czworo¶cianu, którego wielko¶æ jest równa wielko¶ci pierwociny, mo¿emy zobaczyæ jak du¿y jest foton. Wygl±da jak pêdz±ca ska³a, lub asteroida, która odbija siê od ró¿nych przeszkód. Je¿eli przyjrzymy siê bli¿ej budowie obecnej obok nas pierwociny materii, rozró¿nimy drobne igie³ki, mniej lub bardziej chaotycznie zgniecione w jej przestrzeni materialnej. Jest to rodzaj bry³y, której budowa fizyczna przypomina zbiór ró¿norodnych form geometrycznych.


© Struski Andrzej de Merowing.

Powy¿szy tekst jest tekstem autorskim.

Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgod± autora tekstu oraz podaniem linku.



-------- >  cz. I Teoria istnienia wszelkich rzeczy

-------- >  
cz. II Potrzeby tworcow wszechswiata

-------- >  cz. III Potencjal tworczy i technologiczny budowniczych wszechswiata

-------- >  cz. IV Skala wielkosci czlowieka do rzeczy wszelkich

-------- >  cz. V Czarne perelki i calostka

-------- >  cz. VI Jadro wszechswiata matka czarnych dziur

-------- >  cz. VII Pierwociny materii wszechswiata

-------- >  cz. VIII Jak sie rodza galaktyki

-------- >  MATRYCA EWOLUCJI CZ. IV CERN I CZASTKA BOGA