> Strona główna > Artykuly
Kalendarz
Listopad 2018
P W ¦ C P S N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
ARTYKULY - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CREATION
Materialy nadeslane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materialy




Artykul pilotujacy ksiazke Watykan Zdemaskowany - Papiez musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano




Wielki jest Bog malych ludzi, w kazdym ziarenku piasku
Data 16/11/2010 12:45  Autor Andrzej Struski  Kliknięć 1219  Język Polish
 



Wielki jest Bog malych ludzi, w kazdym ziarenku piasku.

 

Komu potrzebne byly wierzenia, komu potrzebna byla wiara?

 

   Czlowiek zapomnial, czym jest wiara. Nauczyl sie wierzyc, przez pryzmat kaplana. Ona zas byla mu dana w Raju, jako Laska Boga i praca Aniola. Nie musial wiedziec czy jest wierzacym, albo czy jest nie wierca. To, czego doznal z Laski Boga i to, co Aniol dopilnowal, bylo dla niego cala wiara. Boga poznawal w swiecie Raju a uniesienie w swoich zmyslach. Pomoc Aniola; - nie mial pojecia, ze taka byla. Teraz jej nie ma, sa tylko slowa.

 

  Komu potrzebne byly wierzenia, komu potrzebna byla wiara? Bogu, przeciez dal Laske swoja, dal Raj czlowiekowi. Aniolom, oni swa prace wykonywali, dla dobra duszy i dla czlowieka. Jesli nie Bogu i nie Aniolom to, komu wiara sluzy do dzisiaj? Jej rozkwit sluszne plony zbiera, lecz czy Bog zbiera to, co zasialgh?

 

  Jest nowy siewca na boskim polu. A ziarno jego owoce daje, lepsze nizby sie spodziewal. Do pracy w polu zaprzagl czlowieka, ktory dla Boga byl swietoscia. Ma swych siepaczy, ktorzy to swietosc, za bicz uzywaja, po to, by pasc czlowieka. Kaplan, bo takie imie siepacza, albo tez inne, bardziej zaszczytne, Guru z narodow wschodnich. Sa tez i inne nazwy siepaczy, nikt ich nie zliczy.

 

  Jest ich tak wielu, jak piasku w trybach i zawsze do zgrzytu doprowadza. Tylko, ze ten zgrzyt i placz, to nie jest juz wina kaplana, on jest od Boga. Swiety on i swieta jest jego droga, do Boga, albo Bogini.

 

  Tylko czlowiek, jest marny pyl, i grzesznik. Coz on pocznie bez drogi kaplana, zagubi sie jego dusza skolatana. Kaplan, boski sluga, postawi drogowskazy do siewcy. Tego, ktory nie baczy na czyim polu sieje, wazne dla niego, ze swoje ziarno wysiewa. A to, ze czlowieka zaprzagl, coz, przynajmniej po Raju nie bedzie sie wloczyl.

 

  Zreszta, czy czlowiek wie, co czyni? Czy wie, ze moglby mniej pracowac na duchowym polu? Juz na pewno nie wie, ze kaplan i guru, sa siepaczami na uslugach piekla? Nie, nawet oni tego nie wiedza. Oni sa slepi i slepote szerza. W dobrej woli, ziarno z piekla za boskie ziarno biora.

 

  Powiesz, ze trudno odroznic ziarno od ziarna, nawet, gdy sie jest guru wielkim. Ziarno podobne jest bardzo, lecz owoc kazde wydaje inny. Tu myli sie tylko slepiec. O dziwo kazdy uczestnik kultu, religii czy sekty, uwaza swoja droge za wlasciwa, nie widzi jej owocow inaczej niz w pieknych barwach, godnych jego Bogu, czy jego Bogini.

 

  Bog, wiara i milosc, na szlaku nadziei wioda prosto do celu. Kazdy kult, wytycza prosta droge do swego Boga lub Bogini w nadziei zbawienia. Ilez tych bogow, ilez tych drog? Ile nakazow dla grzesznych ludzi? Po co, az tyle kultow i wyznan?

 

  Jest w tym cel sil zla, posrednikow Lucyfera. Wiecej owocow, ktore dojrzewaja w czasie konfliktow emocjonalnych, na planie roznic.

 

  Wierny religijny lub uczestnik kultu, czlonek sekty albo poddany Guru, lub mistrza duchowego, dobrowolnie, lecz pod przymusem „sam” zamyka sie w zlotej klatce. Dla niego w tym momencie wolnosc znika jak kamfora, znika wolnosc osobista i wolnosc swiadomosci. Staje sie nowym wiernym, pozornie z wlasnej i nieprzymuszonej woli, poddaje sie „boskim prawom”. Prawom ograniczen i nakazow a w zamian, na jego drodze pojawiaja sie drogowskazy do Boga.

 

  Wszystko wydaje sie byc, jak najbardziej w porzadku. Na pierwszy rzut oka, nowy wierny sam z wlasnej woli przystepuje do zgromadzenia duchowego. Czy w samej rzeczy tak jest? Czy czlowiek postepuje w 100% bez zadnego przymusu?

 

  Smiem twierdzic zupelnie, co innego. Przymus istnieje, tylko jest trudny do zauwazenia. Juz samo wychowanie czlowieka w klimacie wiary do Boga, abstrahujac od wyznania, tworzy swego rodzaju poza swiadomy wewnetrzny przymus uczestnictwa w klimacie wiary. Ta kwestia odnosi sie do naturalnej budowy, postaci fizyczno duchowej czlowieka. Sa to subtelne i nieistniejace na poziomie swiadomych doznan, odczucia uniesien duchowych.

 

  W taki sposob uformowane zostaly, „naturalne” predyspozycje czlowieka. Uformowane po to, by mogl doswiadczac wznioslych uczuc. Jest to aspekt w strukturze budowy osobowosci czlowieka. Osobowosci, ktora w srodowisku Raju odpowiada cechom wiary w Boga. Ta wiara nie jest sprecyzowana, nie wnosi informacji o istnieniu Boga.

 

  Jej zakres, dziala jedynie jako odczucie uniesienia. Wystepuje w takiej sytuacji psycho – emocjonalnej, gdy czlowiek reaguje na okreslone zdarzenia. Zdarzenia, ktore przekraczaja obszar typowych doznan. Takich, jakie, na co dzien moga wystapic w srodowisku zycia. Uczucia te, nie wystepuja zbyt czesto w zamian posiadaja wysoki stopien wrazliwosci. Emocje, ktore powstaja w takich stanach uczuciowych, sa przyczyna euforycznego szczescia, ktore zostaje w pamieci. Czlowiek, bedzie dazyl do ponownego osiagania tego wyjatkowego stanu. Nie ominie sytuacji, ktore beda zblizaly go do tak wspanialych doznan.

 

  W takiej formie psycho – emocjonalnej, postac czlowieka niesie potencjalne zagrozenia, dla jego wolnosci osobistej. Chec doznawania wznioslych, nieslychanie przyjemnych emocji, jest jak narkotyk. Czlowiek bedzie ich poszukiwal i praktycznie zrobi wszystko, by one wystepowaly kolejny raz.

 

  W srodowisku Raju nie istnieja zagrozenia, ktore moglyby spowodowac uzaleznienie a w konsekwencji zniewolenie czlowieka. Brak personizacji Boga i brak osrodkow, ktore w sztuczny sposob kierowalyby kroki do osiagania takich stanow, nie pozwala tworzyc uzaleznionych sposobow postepowania. Nie powstawaly grupy i zwiazki ludzi poszukujacych Boga czy uniesien. Czlowiek doznawal tych wznioslych uczuc, na wlasnej drodze i w rodzinie.

 

  Takie szczegolne predyspozycje, istniejace tylko w postaci czlowieka, jako istoty przygotowanej do wcielania duszy, byly celem ataku sil zla. W efekcie ich indoktrynacji, sprecyzowane zostaly w swiadomosci czlowieka, informacji o istnieniu Boga i zycia po smierci. Na podstawie nowych wartosci zaistnialych w swiadomosci, rozpoczely dzialanie jednostki, ktore dla wlasnych korzysci poczynily kroki wzgledem bliznich. Swoja lepsza orientacje w kwestii poszukiwania wznioslych stanow emocjonalnych, wykorzystali doradzajac innym.

 

  Z czasem, takie postepowanie zaczelo „doradcom” przynosic wymierne korzysci. Byly to zreby, ktore w przyszlosci daly podwaliny, dla doskonale rozwijajacych sie na ziemi roznych systemow wierzen. Obecnie istniejacy na ziemi stan rozwoju religii, kultow i sekt, jest efektem destrukcji swiadomosci czlowieka zyjacego w raju. Stan ekspansji religii i kultow, obecnie osiagnal poziom wrecz zastraszajacy. Czlowiek zyjacy na ziemi w przytlaczajacej wiekszosci jest calkowicie zniewolony na poziomie swiadomosci.

 

  Istnieja potezne imperia religijne, ktore szczyca sie tysiacami lat swej historii a w imie Boga, zniewalaja miliardy ludzi. Istnieje setki wszelkiego typu kultow, ktorych zaslepieni wyznawcy, czcza bogow i boginie. Powstaja sekty i grupy duchowe a w ostatnim czasie, mozemy obserwowac rozkwit innej galezi, ktora ma rowniez korzenie w piekle. Jest to ezoteryka, ktorej zasada dzialania, jest wyjatkowo wyrafinowana metoda zniewolenia czlowieka.

 

  Poprzez wiele jej dziedzin i tysiace tematow, zniewalani sa najbardziej wrazliwi. Manipulacja na poziomie swiadomosci, poprzez wymuszanie stanow tak zwanej podrozy poza cialo. W trakcie takich manifestacji, sily zla przekazuja atrakcyjne informacje. Wrecz wpajaja w swiadomosc czlowieka, (ktory mysli, ze sam z przyczyn osobistych przechodzi do „lepszego swiata”) informacje, ktore tworza iluzje rzeczywistosci. A wszystko w celu, zmacenia logicznej oceny stanu rzeczywistego, zycia czlowieka na ziemi.

 


© Struski Andrzej de Merowing. 

Powyzszy tekst jest tekstem autorskim.
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgoda autora tekstu oraz podaniem linku.



http://www.andrzejstruski.com/articles_131_CZARNA-MAGIA-WATYKANU.html

http://www.andrzejstruski.com/articles_130_MOC-WATYKANU-W-PENTAGRAMIE.html

http://www.andrzejstruski.com/articles_125_Rogaty-Watykan.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_5_Masakra-w-Langwedocji.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_3_Tajne-Szyfry-Biblii.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_8_Vaticano-Ezoterico-Feng-Shui.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_2_Dogmaty-%26%238211%3B-Przedmowa.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_4_Cztery-Ewangelie-Nowego-testamentu-podwazaja-sie-nawzajem.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_6_Ezoteryczny-Watykan---Tajemnice-Watykanu--cz-II-.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_7_Papiez-musi-umrzec.html

http://watykan.andrzejstruski.com/index.php?page=articles&op=readArticle&id=8&title=Afera-Banco-Ambrosiano

http://watykan.andrzejstruski.com/index.php?page=articles&op=readArticle&id=8&title=Afera-Banco-Ambrosiano

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_10_Ezoteryczny-Watykan---Bazylika.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_1_Magia-16-Wiatrow-na-Placu-Sw-Piotra.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_10_Ezoteryczny-Watykan---Bazylika.html