> Strona gwna > Artyku³y
T³umacz Strony/Translator Site
Kalendarz
Sierpie 2017
P W C P S N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
ARTYKU£Y - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CRÉATION
Materia?y nades?ane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materia?y




Artyku? pilotuj?cy ksi??k? Watykan Zdemaskowany - Papie? musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Koniec ery ryb cz.1-tajemnicza wiedza majów
Koniec ery ryb cz.2- Naukowcy dowodza

 

Pedofilia i Satanizm... cz1     
Pedofilia i Satanizm...cz2
  
 


NOSTRADAMUS VATINICIA CODE 





NOSTRADAMUS VATINICIA CODE [ ENG ]



Chro?my nasze dzieci -
Plaga spo?ecze?stwa -
Pedofilia


Prof. Adam Gierek: S?o?ce zniszczy Ziemi?!
 
 

Ks. Piotr Natanek oskar?a Watykan




Afery za Spi?ow? bram?

 

Wielki jest Bog malych ludzi, w kazdym ziarenku piasku
Data 16/11/2010 12:45  Autor Andrzej Struski  Klikni 971  Jzyk Polish
 



Wielki jest Bóg ma³ych ludzi, w ka¿dym ziarenku piasku.

 


Komu potrzebne by³y wierzenia, komu potrzebna by³a wiara?

 

   Cz³owiek zapomnia³, czym jest wiara. Nauczy³ siê wierzyæ, przez pryzmat kap³ana. Ona za¶ by³a mu dana w Raju, jako £aska Boga i praca Anio³a. Nie musia³ wiedzieæ czy jest wierz±cym, albo czy jest nie wierc±. To, czego dozna³ z £aski Boga i to, co Anio³ dopilnowa³, by³o dla niego ca³± wiar±. Boga poznawa³ w ¶wiecie Raju a uniesienie w swoich zmys³ach. Pomoc Anio³a; - nie mia³ pojêcia, ¿e taka by³a. Teraz jej nie ma, s± tylko s³owa.

 

  Komu potrzebne by³y wierzenia, komu potrzebna by³a wiara? Bogu, przecie¿ da³ £askê swoj±, da³ Raj cz³owiekowi. Anio³om, oni sw± pracê wykonywali, dla dobra duszy i dla cz³owieka. Je¶li nie Bogu i nie Anio³om to, komu wiara s³u¿y do dzisiaj? Jej rozkwit s³uszne plony zbiera, lecz czy Bóg zbiera to, co zasia³?

 

  Jest nowy siewca na boskim polu. A ziarno jego owoce daje, lepsze ni¿by siê spodziewa³. Do pracy w polu zaprz±g³ cz³owieka, który dla Boga by³ ¶wiêto¶ci±. Ma swych siepaczy, którzy to ¶wiêto¶æ, za bicz u¿ywaj±, po to, by pa¶æ cz³owieka. Kap³an, bo takie imiê siepacza, albo te¿ inne, bardziej zaszczytne, Guru z narodów wschodnich. S± te¿ i inne nazwy siepaczy, nikt ich nie zliczy.

 

  Jest ich tak wielu, jak piasku w trybach i zawsze do zgrzytu doprowadz±. Tylko, ¿e ten zgrzyt i p³acz, to nie jest ju¿ wina kap³ana, on jest od Boga. ¦wiêty on i ¶wiêta jest jego droga, do Boga, albo Bogini.

 

  Tylko cz³owiek, jest marny py³, i grzesznik. Có¿ on pocznie bez drogi kap³ana, zagubi siê jego dusza sko³atana. Kap³an, boski s³uga, postawi drogowskazy do siewcy. Tego, który nie baczy na czyim polu sieje, wa¿ne dla niego, ¿e swoje ziarno wysiewa. A to, ¿e cz³owieka zaprz±g³, có¿, przynajmniej po Raju nie bêdzie siê w³óczy³.

 

  Zreszt±, czy cz³owiek wie, co czyni? Czy wie, ¿e móg³by mniej pracowaæ na duchowym polu? Ju¿ na pewno nie wie, ¿e kap³an i guru, s± siepaczami na us³ugach piek³a? Nie, nawet oni tego nie wiedz±. Oni s± ¶lepi i ¶lepotê szerz±. W dobrej woli, ziarno z piek³a za boskie ziarno bior±.

 

  Powiesz, ¿e trudno odró¿niæ ziarno od ziarna, nawet, gdy siê jest guru wielkim. Ziarno podobne jest bardzo, lecz owoc ka¿de wydaje inny. Tu myli siê tylko ¶lepiec. O dziwo ka¿dy uczestnik kultu, religii czy sekty, uwa¿a swoj± drogê za w³a¶ciw±, nie widzi jej owoców inaczej ni¿ w piêknych barwach, godnych jego Bogu, czy jego Bogini.

 

  Bóg, wiara i mi³o¶æ, na szlaku nadziei wiod± prosto do celu. Ka¿dy kult, wytycza prost± drogê do swego Boga lub Bogini w nadziei zbawienia. Ile¿ tych bogów, ile¿ tych dróg? Ile nakazów dla grzesznych ludzi? Po co, a¿ tyle kultów i wyznañ?

 

  Jest w tym cel si³ z³a, po¶redników Lucyfera. Wiêcej owoców, które dojrzewaj± w czasie konfliktów emocjonalnych, na planie ró¿nic.

 

  Wierny religijny lub uczestnik kultu, cz³onek sekty albo poddany Guru, lub mistrza duchowego, dobrowolnie, lecz pod przymusem „sam” zamyka siê w z³otej klatce. Dla niego w tym momencie wolno¶æ znika jak kamfora, znika wolno¶æ osobista i wolno¶æ ¶wiadomo¶ci. Staje siê nowym wiernym, pozornie z w³asnej i nieprzymuszonej woli, poddaje siê „boskim prawom”. Prawom ograniczeñ i nakazów a w zamian, na jego drodze pojawiaj± siê drogowskazy do Boga.

 

  Wszystko wydaje siê byæ, jak najbardziej w porz±dku. Na pierwszy rzut oka, nowy wierny sam z w³asnej woli przystêpuje do zgromadzenia duchowego. Czy w samej rzeczy tak jest? Czy cz³owiek postêpuje w 100% bez ¿adnego przymusu?

 

  ¦miem twierdziæ zupe³nie, co innego. Przymus istnieje, tylko jest trudny do zauwa¿enia. Ju¿ samo wychowanie cz³owieka w klimacie wiary do Boga, abstrahuj±c od wyznania, tworzy swego rodzaju poza ¶wiadomy wewnêtrzny przymus uczestnictwa w klimacie wiary. Ta kwestia odnosi siê do naturalnej budowy, postaci fizyczno duchowej cz³owieka. S± to subtelne i nieistniej±ce na poziomie ¶wiadomych doznañ, odczucia uniesieñ duchowych.

 

  W taki sposób uformowane zosta³y, „naturalne” predyspozycje cz³owieka. Uformowane po to, by móg³ do¶wiadczaæ wznios³ych uczuæ. Jest to aspekt w strukturze budowy osobowo¶ci cz³owieka. Osobowo¶ci, która w ¶rodowisku Raju odpowiada cechom wiary w Boga. Ta wiara nie jest sprecyzowana, nie wnosi informacji o istnieniu Boga.

 

  Jej zakres, dzia³a jedynie jako odczucie uniesienia. Wystêpuje w takiej sytuacji psycho – emocjonalnej, gdy cz³owiek reaguje na okre¶lone zdarzenia. Zdarzenia, które przekraczaj± obszar typowych doznañ. Takich, jakie, na co dzieñ mog± wyst±piæ w ¶rodowisku ¿ycia. Uczucia te, nie wystêpuj± zbyt czêsto w zamian posiadaj± wysoki stopieñ wra¿liwo¶ci. Emocje, które powstaj± w takich stanach uczuciowych, s± przyczyn± euforycznego szczê¶cia, które zostaje w pamiêci. Cz³owiek, bêdzie d±¿y³ do ponownego osi±gania tego wyj±tkowego stanu. Nie ominie sytuacji, które bêd± zbli¿a³y go do tak wspania³ych doznañ.

 

  W takiej formie psycho – emocjonalnej, postaæ cz³owieka niesie potencjalne zagro¿enia, dla jego wolno¶ci osobistej. Chêæ doznawania wznios³ych, nies³ychanie przyjemnych emocji, jest jak narkotyk. Cz³owiek bêdzie ich poszukiwa³ i praktycznie zrobi wszystko, by one wystêpowa³y kolejny raz.

 

  W ¶rodowisku Raju nie istniej± zagro¿enia, które mog³yby spowodowaæ uzale¿nienie a w konsekwencji zniewolenie cz³owieka. Brak personizacji Boga i brak o¶rodków, które w sztuczny sposób kierowa³yby kroki do osi±gania takich stanów, nie pozwala tworzyæ uzale¿nionych sposobów postêpowania. Nie powstawa³y grupy i zwi±zki ludzi poszukuj±cych Boga czy uniesieñ. Cz³owiek doznawa³ tych wznios³ych uczuæ, na w³asnej drodze i w rodzinie.

 

  Takie szczególne predyspozycje, istniej±ce tylko w postaci cz³owieka, jako istoty przygotowanej do wcielania duszy, by³y celem ataku si³ z³a. W efekcie ich indoktrynacji, sprecyzowane zosta³y w ¶wiadomo¶ci cz³owieka, informacji o istnieniu Boga i ¿ycia po ¶mierci. Na podstawie nowych warto¶ci zaistnia³ych w ¶wiadomo¶ci, rozpoczê³y dzia³anie jednostki, które dla w³asnych korzy¶ci poczyni³y kroki wzglêdem bli¼nich. Swoj± lepsz± orientacjê w kwestii poszukiwania wznios³ych stanów emocjonalnych, wykorzystali doradzaj±c innym.

 

  Z czasem, takie postêpowanie zaczê³o „doradcom” przynosiæ wymierne korzy¶ci. By³y to zrêby, które w przysz³o¶ci da³y podwaliny, dla doskonale rozwijaj±cych siê na ziemi ró¿nych systemów wierzeñ. Obecnie istniej±cy na ziemi stan rozwoju religii, kultów i sekt, jest efektem destrukcji ¶wiadomo¶ci cz³owieka ¿yj±cego w raju. Stan ekspansji religii i kultów, obecnie osi±gn±³ poziom wrêcz zastraszaj±cy. Cz³owiek ¿yj±cy na ziemi w przyt³aczaj±cej wiêkszo¶ci jest ca³kowicie zniewolony na poziomie ¶wiadomo¶ci.

 

  Istniej± potê¿ne imperia religijne, które szczyc± siê tysi±cami lat swej historii a w imiê Boga, zniewalaj± miliardy ludzi. Istnieje setki wszelkiego typu kultów, których za¶lepieni wyznawcy, czcz± bogów i boginie. Powstaj± sekty i grupy duchowe a w ostatnim czasie, mo¿emy obserwowaæ rozkwit innej ga³êzi, która ma równie¿ korzenie w piekle. Jest to ezoteryka, której zasad± dzia³ania, jest wyj±tkowo wyrafinowana metoda zniewolenia cz³owieka.

 

  Poprzez wiele jej dziedzin i tysi±ce tematów, zniewalani s± najbardziej wra¿liwi. Manipulacja na poziomie ¶wiadomo¶ci, poprzez wymuszanie stanów tak zwanej podró¿y poza cia³o. W trakcie takich manifestacji, si³y z³a przekazuj± atrakcyjne informacje. Wrêcz wpajaj± w ¶wiadomo¶æ cz³owieka, (który my¶li, ¿e sam z przyczyn osobistych przechodzi do „lepszego ¶wiata”) informacje, które tworz± iluzje rzeczywisto¶ci. A wszystko w celu, zm±cenia logicznej oceny stanu rzeczywistego, ¿ycia cz³owieka na ziemi.

 


© Struski Andrzej de Merowing.

Powy¿szy tekst jest tekstem autorskim.
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgod± autora tekstu oraz podaniem linku.

http://www.andrzejstruski.com/articles_131_CZARNA-MAGIA-WATYKANU.html

http://www.andrzejstruski.com/articles_130_MOC-WATYKANU-W-PENTAGRAMIE.html

http://www.andrzejstruski.com/articles_125_Rogaty-Watykan.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_5_Masakra-w-Langwedocji.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_3_Tajne-Szyfry-Biblii.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_8_Vaticano-Ezoterico-Feng-Shui.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_2_Dogmaty-%26%238211%3B-Przedmowa.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_4_Cztery-Ewangelie-Nowego-testamentu-podwazaja-sie-nawzajem.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_6_Ezoteryczny-Watykan---Tajemnice-Watykanu--cz-II-.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_7_Papiez-musi-umrzec.html

http://watykan.andrzejstruski.com/index.php?page=articles&op=readArticle&id=8&title=Afera-Banco-Ambrosiano

http://watykan.andrzejstruski.com/index.php?page=articles&op=readArticle&id=8&title=Afera-Banco-Ambrosiano

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_10_Ezoteryczny-Watykan---Bazylika.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_1_Magia-16-Wiatrow-na-Placu-Sw-Piotra.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_10_Ezoteryczny-Watykan---Bazylika.html