> Strona g│ˇwna > Artykuly
Kalendarz
Maj 2018
P W Ž C P S N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
ARTYKULY - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CREATION
Materialy nadeslane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materialy




Artykul pilotujacy ksiazke Watykan Zdemaskowany - Papiez musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



´╗┐
Wielki jest Bog malych ludzi, w kazdym ziarenku piasku
Data 16/11/2010 12:45  Autor Andrzej Struski  Klikni੠1168  Jŕzyk Polish
 



Wielki jest Bóg ma┬│ych ludzi, w ka┬┐dym ziarenku piasku.

 


Komu potrzebne by┬│y wierzenia, komu potrzebna by┬│a wiara?

 

   Cz┬│owiek zapomnia┬│, czym jest wiara. Nauczy┬│ si├¬ wierzy├Ž, przez pryzmat kap┬│ana. Ona za┬ by┬│a mu dana w Raju, jako ┬úaska Boga i praca Anio┬│a. Nie musia┬│ wiedzie├Ž czy jest wierz┬▒cym, albo czy jest nie wierc┬▒. To, czego dozna┬│ z ┬úaski Boga i to, co Anio┬│ dopilnowa┬│, by┬│o dla niego ca┬│┬▒ wiar┬▒. Boga poznawa┬│ w ┬Âwiecie Raju a uniesienie w swoich zmys┬│ach. Pomoc Anio┬│a; - nie mia┬│ poj├¬cia, ┬┐e taka by┬│a. Teraz jej nie ma, s┬▒ tylko s┬│owa.

 

  Komu potrzebne by┬│y wierzenia, komu potrzebna by┬│a wiara? Bogu, przecie┬┐ da┬│ ┬úask├¬ swoj┬▒, da┬│ Raj cz┬│owiekowi. Anio┬│om, oni sw┬▒ prac├¬ wykonywali, dla dobra duszy i dla cz┬│owieka. Je┬Âli nie Bogu i nie Anio┬│om to, komu wiara s┬│u┬┐y do dzisiaj? Jej rozkwit s┬│uszne plony zbiera, lecz czy Bóg zbiera to, co zasia┬│?

 

  Jest nowy siewca na boskim polu. A ziarno jego owoce daje, lepsze ni┬┐by si├¬ spodziewa┬│. Do pracy w polu zaprz┬▒g┬│ cz┬│owieka, który dla Boga by┬│ ┬Âwi├¬to┬Âci┬▒. Ma swych siepaczy, którzy to ┬Âwi├¬to┬Â├Ž, za bicz u┬┐ywaj┬▒, po to, by pa┬Â├Ž cz┬│owieka. Kap┬│an, bo takie imi├¬ siepacza, albo te┬┐ inne, bardziej zaszczytne, Guru z narodów wschodnich. S┬▒ te┬┐ i inne nazwy siepaczy, nikt ich nie zliczy.

 

  Jest ich tak wielu, jak piasku w trybach i zawsze do zgrzytu doprowadz┬▒. Tylko, ┬┐e ten zgrzyt i p┬│acz, to nie jest ju┬┐ wina kap┬│ana, on jest od Boga. ┬Žwi├¬ty on i ┬Âwi├¬ta jest jego droga, do Boga, albo Bogini.

 

  Tylko cz┬│owiek, jest marny py┬│, i grzesznik. Có┬┐ on pocznie bez drogi kap┬│ana, zagubi si├¬ jego dusza sko┬│atana. Kap┬│an, boski s┬│uga, postawi drogowskazy do siewcy. Tego, który nie baczy na czyim polu sieje, wa┬┐ne dla niego, ┬┐e swoje ziarno wysiewa. A to, ┬┐e cz┬│owieka zaprz┬▒g┬│, có┬┐, przynajmniej po Raju nie b├¬dzie si├¬ w┬│óczy┬│.

 

  Zreszt┬▒, czy cz┬│owiek wie, co czyni? Czy wie, ┬┐e móg┬│by mniej pracowa├Ž na duchowym polu? Ju┬┐ na pewno nie wie, ┬┐e kap┬│an i guru, s┬▒ siepaczami na us┬│ugach piek┬│a? Nie, nawet oni tego nie wiedz┬▒. Oni s┬▒ ┬Âlepi i ┬Âlepot├¬ szerz┬▒. W dobrej woli, ziarno z piek┬│a za boskie ziarno bior┬▒.

 

  Powiesz, ┬┐e trudno odró┬┐ni├Ž ziarno od ziarna, nawet, gdy si├¬ jest guru wielkim. Ziarno podobne jest bardzo, lecz owoc ka┬┐de wydaje inny. Tu myli si├¬ tylko ┬Âlepiec. O dziwo ka┬┐dy uczestnik kultu, religii czy sekty, uwa┬┐a swoj┬▒ drog├¬ za w┬│a┬Âciw┬▒, nie widzi jej owoców inaczej ni┬┐ w pi├¬knych barwach, godnych jego Bogu, czy jego Bogini.

 

  Bóg, wiara i mi┬│o┬Â├Ž, na szlaku nadziei wiod┬▒ prosto do celu. Ka┬┐dy kult, wytycza prost┬▒ drog├¬ do swego Boga lub Bogini w nadziei zbawienia. Ile┬┐ tych bogów, ile┬┐ tych dróg? Ile nakazów dla grzesznych ludzi? Po co, a┬┐ tyle kultów i wyzna├▒?

 

  Jest w tym cel si┬│ z┬│a, po┬Âredników Lucyfera. Wi├¬cej owoców, które dojrzewaj┬▒ w czasie konfliktów emocjonalnych, na planie ró┬┐nic.

 

  Wierny religijny lub uczestnik kultu, cz┬│onek sekty albo poddany Guru, lub mistrza duchowego, dobrowolnie, lecz pod przymusem „sam” zamyka si├¬ w z┬│otej klatce. Dla niego w tym momencie wolno┬Â├Ž znika jak kamfora, znika wolno┬Â├Ž osobista i wolno┬Â├Ž ┬Âwiadomo┬Âci. Staje si├¬ nowym wiernym, pozornie z w┬│asnej i nieprzymuszonej woli, poddaje si├¬ „boskim prawom”. Prawom ogranicze├▒ i nakazów a w zamian, na jego drodze pojawiaj┬▒ si├¬ drogowskazy do Boga.

 

  Wszystko wydaje si├¬ by├Ž, jak najbardziej w porz┬▒dku. Na pierwszy rzut oka, nowy wierny sam z w┬│asnej woli przyst├¬puje do zgromadzenia duchowego. Czy w samej rzeczy tak jest? Czy cz┬│owiek post├¬puje w 100% bez ┬┐adnego przymusu?

 

  ┬Žmiem twierdzi├Ž zupe┬│nie, co innego. Przymus istnieje, tylko jest trudny do zauwa┬┐enia. Ju┬┐ samo wychowanie cz┬│owieka w klimacie wiary do Boga, abstrahuj┬▒c od wyznania, tworzy swego rodzaju poza ┬Âwiadomy wewn├¬trzny przymus uczestnictwa w klimacie wiary. Ta kwestia odnosi si├¬ do naturalnej budowy, postaci fizyczno duchowej cz┬│owieka. S┬▒ to subtelne i nieistniej┬▒ce na poziomie ┬Âwiadomych dozna├▒, odczucia uniesie├▒ duchowych.

 

  W taki sposób uformowane zosta┬│y, „naturalne” predyspozycje cz┬│owieka. Uformowane po to, by móg┬│ do┬Âwiadcza├Ž wznios┬│ych uczu├Ž. Jest to aspekt w strukturze budowy osobowo┬Âci cz┬│owieka. Osobowo┬Âci, która w ┬Ârodowisku Raju odpowiada cechom wiary w Boga. Ta wiara nie jest sprecyzowana, nie wnosi informacji o istnieniu Boga.

 

  Jej zakres, dzia┬│a jedynie jako odczucie uniesienia. Wyst├¬puje w takiej sytuacji psycho – emocjonalnej, gdy cz┬│owiek reaguje na okre┬Âlone zdarzenia. Zdarzenia, które przekraczaj┬▒ obszar typowych dozna├▒. Takich, jakie, na co dzie├▒ mog┬▒ wyst┬▒pi├Ž w ┬Ârodowisku ┬┐ycia. Uczucia te, nie wyst├¬puj┬▒ zbyt cz├¬sto w zamian posiadaj┬▒ wysoki stopie├▒ wra┬┐liwo┬Âci. Emocje, które powstaj┬▒ w takich stanach uczuciowych, s┬▒ przyczyn┬▒ euforycznego szcz├¬┬Âcia, które zostaje w pami├¬ci. Cz┬│owiek, b├¬dzie d┬▒┬┐y┬│ do ponownego osi┬▒gania tego wyj┬▒tkowego stanu. Nie ominie sytuacji, które b├¬d┬▒ zbli┬┐a┬│y go do tak wspania┬│ych dozna├▒.

 

  W takiej formie psycho – emocjonalnej, posta├Ž cz┬│owieka niesie potencjalne zagro┬┐enia, dla jego wolno┬Âci osobistej. Ch├¬├Ž doznawania wznios┬│ych, nies┬│ychanie przyjemnych emocji, jest jak narkotyk. Cz┬│owiek b├¬dzie ich poszukiwa┬│ i praktycznie zrobi wszystko, by one wyst├¬powa┬│y kolejny raz.

 

  W ┬Ârodowisku Raju nie istniej┬▒ zagro┬┐enia, które mog┬│yby spowodowa├Ž uzale┬┐nienie a w konsekwencji zniewolenie cz┬│owieka. Brak personizacji Boga i brak o┬Ârodków, które w sztuczny sposób kierowa┬│yby kroki do osi┬▒gania takich stanów, nie pozwala tworzy├Ž uzale┬┐nionych sposobów post├¬powania. Nie powstawa┬│y grupy i zwi┬▒zki ludzi poszukuj┬▒cych Boga czy uniesie├▒. Cz┬│owiek doznawa┬│ tych wznios┬│ych uczu├Ž, na w┬│asnej drodze i w rodzinie.

 

  Takie szczególne predyspozycje, istniej┬▒ce tylko w postaci cz┬│owieka, jako istoty przygotowanej do wcielania duszy, by┬│y celem ataku si┬│ z┬│a. W efekcie ich indoktrynacji, sprecyzowane zosta┬│y w ┬Âwiadomo┬Âci cz┬│owieka, informacji o istnieniu Boga i ┬┐ycia po ┬Âmierci. Na podstawie nowych warto┬Âci zaistnia┬│ych w ┬Âwiadomo┬Âci, rozpocz├¬┬│y dzia┬│anie jednostki, które dla w┬│asnych korzy┬Âci poczyni┬│y kroki wzgl├¬dem bli┬╝nich. Swoj┬▒ lepsz┬▒ orientacj├¬ w kwestii poszukiwania wznios┬│ych stanów emocjonalnych, wykorzystali doradzaj┬▒c innym.

 

  Z czasem, takie post├¬powanie zacz├¬┬│o „doradcom” przynosi├Ž wymierne korzy┬Âci. By┬│y to zr├¬by, które w przysz┬│o┬Âci da┬│y podwaliny, dla doskonale rozwijaj┬▒cych si├¬ na ziemi ró┬┐nych systemów wierze├▒. Obecnie istniej┬▒cy na ziemi stan rozwoju religii, kultów i sekt, jest efektem destrukcji ┬Âwiadomo┬Âci cz┬│owieka ┬┐yj┬▒cego w raju. Stan ekspansji religii i kultów, obecnie osi┬▒gn┬▒┬│ poziom wr├¬cz zastraszaj┬▒cy. Cz┬│owiek ┬┐yj┬▒cy na ziemi w przyt┬│aczaj┬▒cej wi├¬kszo┬Âci jest ca┬│kowicie zniewolony na poziomie ┬Âwiadomo┬Âci.

 

  Istniej┬▒ pot├¬┬┐ne imperia religijne, które szczyc┬▒ si├¬ tysi┬▒cami lat swej historii a w imi├¬ Boga, zniewalaj┬▒ miliardy ludzi. Istnieje setki wszelkiego typu kultów, których za┬Âlepieni wyznawcy, czcz┬▒ bogów i boginie. Powstaj┬▒ sekty i grupy duchowe a w ostatnim czasie, mo┬┐emy obserwowa├Ž rozkwit innej ga┬│├¬zi, która ma równie┬┐ korzenie w piekle. Jest to ezoteryka, której zasad┬▒ dzia┬│ania, jest wyj┬▒tkowo wyrafinowana metoda zniewolenia cz┬│owieka.

 

  Poprzez wiele jej dziedzin i tysi┬▒ce tematów, zniewalani s┬▒ najbardziej wra┬┐liwi. Manipulacja na poziomie ┬Âwiadomo┬Âci, poprzez wymuszanie stanów tak zwanej podró┬┐y poza cia┬│o. W trakcie takich manifestacji, si┬│y z┬│a przekazuj┬▒ atrakcyjne informacje. Wr├¬cz wpajaj┬▒ w ┬Âwiadomo┬Â├Ž cz┬│owieka, (który my┬Âli, ┬┐e sam z przyczyn osobistych przechodzi do „lepszego ┬Âwiata”) informacje, które tworz┬▒ iluzje rzeczywisto┬Âci. A wszystko w celu, zm┬▒cenia logicznej oceny stanu rzeczywistego, ┬┐ycia cz┬│owieka na ziemi.

 


© Struski Andrzej de Merowing.

Powy┬┐szy tekst jest tekstem autorskim.
Kopiowanie, rozpowszechnianie tylko za zgod┬▒ autora tekstu oraz podaniem linku.

http://www.andrzejstruski.com/articles_131_CZARNA-MAGIA-WATYKANU.html

http://www.andrzejstruski.com/articles_130_MOC-WATYKANU-W-PENTAGRAMIE.html

http://www.andrzejstruski.com/articles_125_Rogaty-Watykan.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_5_Masakra-w-Langwedocji.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_3_Tajne-Szyfry-Biblii.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_8_Vaticano-Ezoterico-Feng-Shui.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_2_Dogmaty-%26%238211%3B-Przedmowa.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_4_Cztery-Ewangelie-Nowego-testamentu-podwazaja-sie-nawzajem.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_6_Ezoteryczny-Watykan---Tajemnice-Watykanu--cz-II-.html

http://watykan.andrzejstruski.com/articles_7_Papiez-musi-umrzec.html

http://watykan.andrzejstruski.com/index.php?page=articles&op=readArticle&id=8&title=Afera-Banco-Ambrosiano

http://watykan.andrzejstruski.com/index.php?page=articles&op=readArticle&id=8&title=Afera-Banco-Ambrosiano

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_10_Ezoteryczny-Watykan---Bazylika.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_1_Magia-16-Wiatrow-na-Placu-Sw-Piotra.html

http://watykan.andrzejstruski.com/gallery_10_Ezoteryczny-Watykan---Bazylika.html