> Strona główna > Blog > 2012... i ... > Koniec ery ryb cz.1
Kalendarz
Brak pliku!
ARTYKULY - ARTICLES Ab ovo usque ad mala
Nostradamus
MONDE UNIVERS CREATION
Materialy nadeslane
do redakcji portalu
redakcja portalu nie
ponosi odpowiedzialnosci
za nadeslane materialy




Artykul pilotujacy ksiazke Watykan Zdemaskowany - Papiez musi umrzec



Afera Banco Ambrosiano



Galeria Magdala
Montsegur
>  Blog
Koniec ery ryb cz.1
Data 05/02/2011 21:17  Autor Pawe³ Licznerski  Klikniêæ 2592  Jêzyk Polish
Majowie pojawili siê, aby poinformowaæ nas o prawach energii kosmicznej tej galaktyki,
która wp³ywa na zachowania wszystkich obiektów i istot znajduj±cych siê w jej granicach.


Od paru miesiêcy spadaj± ptaki z nieba.
Trac± orientacjê na skutek odbierania wcze¶niej nie wystêpuj±cych w ich ¶rodowisku
czêstotliwo¶ci i promieniowania, które je zabija.
Masowo równie¿ gin± ryby w morzach naszej planety.
http://www.theepochtimes.com/n2/content/view/48895/
http://www.stuff.co.nz/environment/4569240/Dying-birds-stir-extinction-fears
http://www.abcnews4.com/Global/story.asp?S=13794888


CZAS I ENERGIA            [ WIEDZA KULTURY MAJÓW ]

Majowie pojawili siê, aby poinformowaæ nas o prawach energii kosmicznej tej galaktyki,
która wp³ywa na zachowania wszystkich obiektów i istot znajduj±cych siê w jej granicach.
Prawa te bardzo precyzyjnie reguluj± zjawiska zachodz±ce w Uk³adzie S³onecznym,
w tym równie¿ na Ziemi. Aby je zrozumieæ, musimy znaæ choæ przybli¿on± strukturê
galaktyk i zachodz±ce w nich procesy.
 
 
Galaktyka spiralna, w której znajduje siê miêdzy innymi nasz Uk³ad S³oneczny nazywana jest „Drog± Mleczn±”. Zawiera oko³o 200 miliardów gwiazd i ma ¶rednicê oko³o 100.000 lat ¶wietlnych. Na horyzoncie nieba widziana jest jako jasna smuga. Taki jej wygl±d spowodowany jest naszym punktem obserwacji. Ogl±damy j± z jej wnêtrza, jako ¿e Ziemia znajduje siê w pobli¿u p³aszczyzny dysku galaktycznego. „Droga Mleczna” ¶wieci najja¶niej w okolicy gwiazdozbioru Strzelca, w którym znajduje siê jej centrum.
 

Pas „Drogi Mlecznej” rozci±ga siê od gwiazdozbioru Kasjopei na pó³nocy do gwiazdozbioru Krzy¿a Po³udnia na po³udniu. Jego pochylony widok na horyzoncie nieba ziemskiego odzwierciedla silne nachylenie p³aszczyzny równika Ziemi do p³aszczyzny równika galaktycznego. Równie¿ p³aszczyzna ekliptyki Ziemi (p³aszczyzna orbity Ziemi) jest silnie nachylona do p³aszczyzny równika galaktycznego.
 

Wszystkie rozbudowane galaktyki posiadaj± w swoich centrach supermasywne obiekty. Bezpo¶rednie pomiary przesuniêæ dopplerowskich dla materii otaczaj±cej j±dra pobliskich galaktyk (tj. galaktyk otaczaj±cych nasz± galaktykê) dowiod³y, i¿ musi siê ona poruszaæ z bardzo du¿ymi prêdko¶ciami, co mo¿na wyt³umaczyæ jedynie wysok± koncentracj± materii w centrum galaktycznym.


 
 

Obiekt w centrum galaktycznym skupia ogromn± ilo¶æ materii w bardzo ma³ym obszarze. Takie supermasywne obiekty w centrach galaktyk s± swego rodzaju „silnikami” zasilaj±cymi i stabilizuj±cymi ca³± materiê galaktyczn±.
                                                                                       


 

 Sagittarius A* jest z³o¿onym ¼ród³em promieniowania w centrum naszej galaktyki. Miêdzynarodowy zespó³ z Instytutu Maxa Plancka (Rainer Schödel) obserwowa³ ruch gwiazdy S2 w pobli¿u Sagittariusa A* w okresie dziesiêciu lat. Te obserwacje potwierdzi³y, ¿e Sagittarius A* jest wysoce zwartym masywnym obiektem. Badanie orbity keplerowskiej gwiazdy S2 pozwoli³o oceniæ masê Sagittariusa A* na 2,4 - 2,8 miliona mas S³oñca wewn±trz objêtoci o promieniu równym lub mniejszym ni¿ 17 godzin wietlnych, tj. oko³o 120 AU (AU to jednostka redniej odleg³oci S³oñca od Ziemi równa 149,6 mln km).

Obiekt o masie milionów mas S³oñca, który wiruje z ogromn± prêdko¶ci± wytwarza równie ogromne oddzia³ywania, które podporz±dkowuj± ca³± materiê galaktyczn±. Nastêpuje sprzê¿enie zwrotne: obiekty ¶ródgalaktyczne napêdzone oddzia³ywaniem centralnego obiektu przyczyniaj± siê do powiêkszania energii tego wiruj±cego pola.

Centralny „silnik” galaktyczny wysy³a równie¿ ró¿nego rodzaju promieniowanie, które emitowane jest w ¶ci¶le okre¶lonych kierunkachPKL w ¶ci¶le okre¶lonej ilo¶ci i czasie oraz o ¶ci¶le okre¶lonej charakterystyce.

Majowie w swoim galaktycznym kalendarzu okre¶lili powtarzaj±ce siê cykle dla naszej planety, które maj± bezpo¶redni zwi±zek z t± energi±.

Ka¿dy z tych cykli liczy w przybli¿eniu 5125 lat ziemskich.
Obecny cykl, od 3113 r. p.n.e. do 2012 r. n.e., jest okre¶lany pi±tym S³oñcem.
Cykl ten dzieli siê na 13 podcykli zwanych baktunami. Ka¿dy baktun trwa nieco ponad 394 nasze lata, a w terminologii Majów dzieli siê na 400 tunów,
po 360 kinów, czyli dni ka¿dy. Tun dzieli siê na 18 odpowiedników naszych miesiêcy zwanych urialami, po 20 dni (kinów) ka¿dy.

            

                              dni ziemskie                     lata
ziemskie  365,25          
kin 1 kin 1 0,003
unial 20 kin 20 0,055
tun 18 urial 360 0,986
katun 20 tun 7200 19,713
baktun 20 katun 144000 394,251
cykl s³oca 13 baktun 1872000 5125,257
precesja Ziemi 5 cykli 9360000 25626,283


Zatem rok Majów – tun sk³ada³ siê z 360 kinów (dni).
Widaæ wyra¼nie, ¿e nie by³ to rok solarny.
 

Powstaje pytanie – dlaczego?
 

S³oñce by³o w kulturze Majów ¿yw± istot± i dawc± ¿ycia.
Czy jest mo¿liwe, aby Majowie, którzy byli ¶wiadomi cykli aktywno¶ci s³onecznej,
nie wiedzieli ile trwa rok solarny?
Poza tym, mieli równie¿ inn± 365-dniow± jednostkê czasu Haab.
W kalendarzu Majów by³o co¶ znacznie wa¿niejszego ni¿ S³oñce.
 

HUNAB KU
 

Dawca ruchu i miary. Serce galaktyki.
Dawca ¿ycia dla S³oñca. Praprzyczyna Bytu.
 

Majowie wiedzieli, ¿e Hanub Ku przekazuje S³oñcu inteligentn± energiê, która manifestuje siêjako cykle aktywno¶ci s³onecznej (np. plamy s³oneczne, koronalne wyrzuty masy). Blisko 23 letni cykl aktywno¶ci s³onecznej nazywali oddechem S³oñca, po 11,3 lat na wdech i 11,3 na wydech. Wiedzieli równie¿, ¿e rodzaj (jako¶æ) tej energii zale¿y od po³o¿enia S³oñca wzglêdem Hunab Ku. A to z kolei determinuje jako¶æ energii, jak± S³oñce przekazuje Ziemi. Tak wiêc rodzaj energii, czy te¿ informacji zawartej w tej energii, ma bezpo¶redni wp³yw na to, co dzieje siê na Ziemi.
 




 
Przyjrzyjmy siê 13 baktunom w obecnym cyklu pi±tego S³oñca:

Cykl pierwszy. Baktun 0. Baktun Siewu Gwiazd. 3113–2718 p. n. e. / 13.0.0.0.0
Wej¶cie Ziemi w Galaktyczny Promieñ Synchronizacji. Zasianie „gwiezdnych przekazów" Galaktycznej Ligi w¶ród ludów zamieszkuj±cych planetê. Zjednoczenie Górnego i Dolnego Egiptu, 3100 p. n. e. Rozwój Sumeru, 3000 p. n. e. Rozpoczêcie budowy Stonehenge, 2800 p.n.e.
 

Cykl drugi. Baktun 1. Baktun Piramidy. 2718–2324 p.n.e. / 1.0.0.0.0 Budowa i aktywacja Wielkiej Piramidy w Gizie wyznacza moment zakotwiczenia planetarnego cia³a ¶wietlistego, Egipt 2700-2600 p. n. e. Rozkwit cywilizacji sumeryjskiej, Akkad i Ur, wykorzystywanie br±zu. Pocz±tek hinduskiej cywilizacji Harappa. Pocz±tek osiad³ego ¿ycia rolniczego, Chiny, Mezoameryka, Andy.
 

Cykl trzeci. Baktun 2. Baktun Ko³a. 2324–1930 p.n.e. / 2.0.0.0.0 Pe³ne wykorzystanie ko³a, pocz±tki technik transportowych i my¶lenia cyklicznego; spisanie kodeksów praw; rozwój metalurgii w Mezopotamii. Sargon i pierwsze imperium babiloñskie. Pocz±tki wojen z wykorzystaniem rydwanów, imperializm terytorialny. Era legendarnych cesarzy, Chiny. Powstanie cywilizacji minojskiej, Kreta.
 

Cykl czwarty. Baktun 3. Baktun ¦wiêtej Góry. 1930–1536 p.n.e. / 3.0.0.0.0
¦rodkowe i Nowe Królestwo w Egipcie; przeniesienie centrum do ¦wiêtej Góry Zachodu (Doliny Królów) przypieczêtowuje decyzjê Egipcjan o uwiecznieniu zasady dynastycznej oraz umacnia wzorzec defensywnego terytorializmu jako normy cywilizowanego ¿ycia. Fale naje¼d¼ców: Hetyci, Ariowie. Upadek cywilizacji minojskiej i hinduskiej.
 

Cykl pi±ty. Baktun 4. Baktun Domu Shang. 1536–1141 p.n.e. / 4.0.0.0.0
Za³o¿enie dynastii Shang w Chinach; powstanie teorii jin-jang; zaawansowana metalurgia br±zu, wzorzec cywilizacji chiñskiej. Pocz±tki cywilizacji wedyjskiej, Indie. Pojawienie siê cywilizacji Chavin w Andach i Olmeków w Mezoameryce. Echnaton, Egipt; Abraham i Moj¿esz, Izrael zjednoczenie Hetytów, Mezopotamia.
 

Cykl szósty. Baktun 5. Baktun Imperialnej Pieczêci. 1141–747 p.n.e. / 5.0.0.0.0
Imperia babiloñsko-asyryjskie. Broñ z ¿elaza i machiny wojenne. Wzrost znaczenia Greków mykeñskich w basenie Morza ¦ródZiemnego, upadek Troi. Dynastia Chou, Chiny, pojawienie siê I Cingu. Ekspansja kultury Olmeków w Mezoameryce. Wykorzystanie koni do dzia³añ bojowych; wprowadzenie militarnego wzorca w³adzy i sukcesji dynastycznej wyznacza normy cywilizacyjnego ¿ycia na planecie.
 

Cykl siódmy. Baktun 6. Baktun Nauk Umys³u. 747–353 p.n.e. / 6.0.0.0.0
Okres pierwszej fali galaktycznych Majów w Mezoameryce. Imperium Persów. Rozwój wyindywidualizowanego, filozoficznego sposobu my¶lenia wypiera wcze¶niejsze, kolektywne formy. Pitagoras, Sokrates, Platon, Arystoteles, Grecja. Sze¶æ szkó³ my¶li wedyjskiej, Ma-havira i Budda. Indie. Lao-tsy, Konfucjusz, Chuang-tsy w Chinach. Budowa Monte Alban, Meksyk, pocz±tki systemów kalendarzowych Majów.
 

 



Cykl ósmy. Baktun 7. Baktun Pomazañca. 353 p.n.e.–41 n.e. / 7.0.0.0.0
Cywilizacja helleñska, Aleksander Wielki. Rozwój Rzymu, pocz±tek imperium rzymskiego. Celtowie w Europie; zaawansowana technologia ¿elaza. Zjednoczenie Walcz±cych Królestw
przez Ch'in Huang Ti w Chinach, pocz±tki dynastii Han, Wielki Mur w Chinach.
Rozprzestrzenianie siê buddyzmu jako religii kosmopolitycznej z Indii do Azji ¦rodkowej. Jezus Chrystus, religie gnostyczne na ¦rodkowym Wschodzie. Rozproszenie siê Olmeków i pocz±tek Teotihuacan.
 

Cykl dziewi±ty. Baktun 8. Baktun Panów Czerwieni i Czerni. 41–435 n.e. / 8.0.0.0.0
Ukoñczenie centrum Piramid Teotihuacan, zjednoczenie kulturowe re¿imów Mezoameryki, Panowie Czerwieni i Czerni, pierwsze nauki Quetzalcoatla. Moche, Nazca i Tiahuanaco w Andach. Wyspy Wielkanocne. Powstanie królestw Afryki Zachodniej. Ekspansja i upadek imperium rzymskiego; rozwój chrze¶cijañstwa. Upadek dynastii Han; rozprzestrzenianie siê buddyzmu w Chinach, Azja Po³udniowo-Wschodnia.
 

Cykl dziesi±ty. Baktun 9. Baktun Majów. 435–830 n.e. / 9.0.0.0.0
Druga fala galaktycznych Majów, Pacal Votan z Palenque i rozkwit systemu kulturowego Majów. Mahomet i powstanie islamu. Rzymsko-chrze¶cijañska Europa Zachodnia i bizantyjsko – ortodoksyjna Europa Wschodnia. Rozwój hinduizmu, Indie. Rozprzestrzenianie siê buddyzmu do Tybetu, Korei i Japonii. Dynastia Tang, Chiny. Rozwój królestw Azji Po³udniowo-Wschodniej,
Indonezja (Bora Bora, Jawa). Panowanie Tiahuanaco, Andy. Cywilizacja polinezyjska, Oceania. Wczesny rozkwit cywilizacji nigeryjskiej.
 

Cykl jedenasty. Baktun 10. Baktun ¦wiêtych Wojen. 830–1224 n.e. / 10.0.0.0.0
Upadek cywilizacji klasycznych Majów i ¦rodkowego Meksyku, Trzcina-1-Quetzalcoatl i wzrost znaczenia Tolteków. Cywilizacja Chan Chan i Chimu. Rozwój Ife w Nigerii. Rozkwit i rozszerzeniu wp³ywów islamu, konfrontacja z cywilizacj± chrze¶cijañsk± – wyprawy krzy¿owe. Rozkwit cywilizacji Tybetu. Dynastia Sung, Chiny, prasa drukarska, proch strzelniczy. Dynastia
Khmerów, Azja Po³udniowo-Wschodnia. Wielkie Zimbabwe, Afryka Wschodnia.
 

Cykl dwunasty. Baktun 11. Baktun Ukrytego Ziarna. 1224–1618 n.e. / 11.0.0.0.0 Ekspansja islamu do Indii, Azji ¦rodkowej i Po³udniowo-Wschodniej, Afryki Zachodniej. Izolacja Tybetu. Wzrost znaczenia Turków, Mongo³ów, podbój Chin. Izolacja Japonii. Rozwój Zimbabwe w Afryce Wschodniej oraz Ife i Beninu w Afryce Zachodniej. Szczyt cywilizacji chrze¶cijañskiej w Europie Zachodniej i rozwój ortodoksyjnej Rosji w Europie Wschodniej.
Reformacja i roz³am Ko¶cio³a Chrze¶cijañskiego. Rozszerzenie i triumf cywilizacji europejskiej – podbój cywilizacji Inków i Azteków. Pocz±tek kolonizacji europejskiej, zanik ¶wiêtego obrazu ¶wiata („ukryte ziarno").
 

        
                           

Cykl trzynasty. Baktun 12. Baktun Transformacji Materii.
1618–2012 n.e. / 12.0.0.0.0
Rozwój i triumf materializmu naukowego, europejski podbój ¶wiata, rewolucja przemys³owa, demokratyczne rewolucje w Europie i Ameryce. Kolonializm w Afryce, Ameryce £aciñskiej, Azji. Uprzemys³owienie Japonii. Karol Marks i rozwój komunizmu. Rewolucje komunistyczne w Rosji i Chinach. I i II wojna ¶wiatowa. Bomba atomowa i era nuklearna. Rozwój si³ Trzeciego ¦wiata, islam, Meksyk i Indie. Globalny terroryzm i zapa¶æ cywilizacji technologicznej. Oczyszczanie Ziemi i ostatnia faza globalnej regeneracji.
Epoka informacji i krystaliczno-solarnej technologii.
Synchronizacja galaktyczna.


Nazwy baktunów zosta³y nadane przez Jose Arguellesa.
(materia³ kursyw± wg
http://www.slideshare.net/oroasor/jose-arguelles-faktor-majw)
 

Dlaczego ludzie na ca³ej planecie dzia³ali wg podobnego schematu?
 

Majowie znali odpowied¼.
 

Tzolkin – ich rodzaj kalendarza do odmierzania czasu, który sk³ada³ siê z 13 wierszy – baktunów i 20 kolumn – katunów, s³u¿y³ bardziej do odmierzania zmian galaktycznych energii, ni¿ zwyczajnego odmierzania up³ywu czasu.
 

Kalendarz Majów koñczy siê – wg naszego systemu mierzenia czasu – na dacie: 21.12.2012.
Dlaczego data ta jest taka wa¿na i jakie wydarzenie kosmiczne wskazuje?
 

21 grudnia 2012 roku o godzinie 11:11 GMT dojdzie do niezmiernie rzadkiego wydarzenia:
wej¶cia S³oñca na p³aszczyznê równika galaktycznego Drogi Mlecznej, po³±czonego ze szczytem 11,3 letniego cyklu aktywno¶ci s³onecznej oraz zsynchronizowaniem pól magnetycznych Ziemi i S³oñca.

 

 



 Nast±pi hiperaktywno¶æ S³oñca.


Miejsce to uznawane by³o przez Majów za kosmicznego pra-ojca stworzenia, Dark Rift, ciemn± przepa¶æ.


 



Majowie byli ¶wiadomi, ¿e takie zmiany i koñce okresów ju¿ siê zdarza³y w historii Ziemi.
Wiedzieli te¿, ¿e wi±za³y siê one z kataklizmami.


Bez ¿adnej naukowej wiedzy i bez technologicznie zaawansowanych przyrz±dów byli w stanie
precyzyjnie obliczaæ d³ugie cykle, jakim podlega nasza planeta.


Wiedzieli równie¿, kiedy zakoñczy siê obecny cykl
i jakie bêd± koñca tego cyklu konsekwencje.

 

CYKLE S£ONECZNE I S£ABN¡CE ZIEMSKIE POLE MAGNETYCZNE
[WSPÓ£CZESNA WIEDZA NAUKOWA ]
 


Magnetosfera Ziemi chroni nas przed wiatrem s³onecznym. Pole magnetyczne naszej planety odchyla wiêkszo¶æ cz±stek wiatru s³onecznego, które op³ywaj± z dala Ziemiê. Podobnie jak wzorce pogodowe na Ziemi, równie¿ wzorce wiatru s³onecznego mog± zmieniaæ siê bardzo gwa³townie. Nasza magnetosfera szybko jednak reaguje na te zagro¿enia i absorbuje te uderzenia. Ich wizualnym przejawem jest zorza polarna, któr± mo¿na zaobserwowaæ na nocnym niebie.
 

Tymczasem w zewnêtrznej i w wewnêtrznej przestrzeni zachodz± dziwne rzeczy. Pole magnetyczne Ziemi s³abnie. W rzeczy samej to os³abienie zaczê³o siê 2000 lat temu i 500 lat temu jego tempo nagle wzros³o. W ostatnich 20 latach pole magnetyczne Ziemi sta³o siê nieobliczalne. Aeronautyczne mapy ¶wiata, które wykorzystuje siê w lotnictwie do l±dowania przy pomocy automatycznych pilotów, musz± byæ rewidowane globalnie, aby system autopilotów nadal dzia³a³.
 

Gigantyczna wyrwa w polu magnetycznym Ziemi
 

Piêæ satelitów kosmicznych Themis wykry³o wyrwê w ziemskim polu magnetycznym dziesiêæ razy wiêksz± od tego, co pierwotnie przypuszczano. Kiedy dochodzi do jej powstania, do ¶rodka magnetosfery mo¿e wp³ywaæ wiatr
s³oneczny i j± "³adowaæ", co prowadzi do potê¿nych burz geomagnetycznych. Zbadanie tego tajemniczego zjawiska jest podstawowym celem misji satelitów Themis wystrzelonych w lutym 2007 roku.
 

3 czerwca 2007 roku dokonano wielkiego odkrycia, kiedy tych piêæ sond przelecia³o nieoczekiwanie przez ten wy³om, w chwili, gdy siê on otwiera³. Znajduj±ce siê na ich pok³adach czujniki odnotowa³y strumieñ cz±stek wiatru
s³onecznego wp³ywaj±cych do magnetosfery, sygnalizuj±c wydarzenie o niespodziewanej skali i wadze. Jednak ta wyrwa nie jest najwiêksz± niespodziank±. Uczonych bardziej zaskoczy³a i zdziwi³a jej niezwyk³a forma,
która wywraca do góry nogami od dawna obowi±zuj±ce pogl±dy na fizykê przestrzeni.- Pocz±tkowo nie mog³em w to uwierzyæ - o¶wiadczy³ David Sibeck, naukowiec z Centrum Lotów Kosmicznych im. Roberta H. Goddarda
zatrudniony w projekcie Themis. - To odkrycie ca³kowicie zmienia nasze pojmowanie oddzia³ywañ miêdzy wiatrem s³onecznym i magnetosfer±. - Otwór by³ ogromny, cztery razy wiêkszy od samej Ziemi - stwierdzi³ Wenhui Li, fizyk
przestrzeni kosmicznej z Uniwersytetu New Hanipshire, który analizowa³ dane.
- 1027 cz±steczek na sekundê wdziera³o siê do magnetosfery, to znaczy 1 z 27 zerami - o¶wiadczy³ Jimmy Raeder, kolega Li z Uniwersytetu New Hampshire. - Ten rodzaj nap³ywu jest o rz±d wielko¶ci wiêkszy od tego, jaki uwa¿ali¶my za mo¿liwy.
 

Rozmiar wyrwy zaszokowa³ naukowców.
- Widzieli¶my ju¿ podobne przypadki wcze¶niej - powiedzia³ Jimmy Raeder - ale nigdy w tak wielkiej skali.
Ca³a dzienna strona magnetosfery by³a otwarta na wiatr s³oneczny. To zmienia nasze pojmowanie wszech¶wiata. Fizycy przestrzeni kosmicznej od dawna uwa¿ali, ¿e dziury w ziemskiej magnetosferze pojawiaj± siê jedynie w reakcji na magnetyczne pole S³oñca, które jest skierowane na po³udnie.
Jednak wielka wyrwa z czerwca 2007 roku pojawi³a
siê w reakcji na s³oneczne pole magnetyczne skierowane na pó³noc.
 

Dla laika mo¿e to brzmieæ jako co¶ nieistotnego, ale dla fizyka przestrzeni kosmicznej jest to co¶ niemal katastroficznego. To oznacza, ¿e dzieje siê co¶, czego nie przewidziano i co wywo³uje przera¿enie.
 


 


 

Niespodziewana zapa¶æ tarczy ochronnej Naukowcy wiedz± dzi¶, ¿e wiatr s³oneczny naciska na ziemsk± magnetosferê niemal tu¿ nad równikiem, gdzie pole magnetyczne naszej planety jest skierowane na pó³noc. Pocz±tkowo uwa¿ali, ¿e je¶li nadchodz±ca wi±zka s³onecznego magnetyzmu jest równie¿ skierowana na pó³noc, to oba pola powinny wzmacniaæ siê nawzajem zwiêkszaj±c magnetyczn± os³onê Ziemi i zatrzaskuj±c drzwi przed wiatrem s³onecznym. W jêzyku fizyki przestrzeni kosmicznej ukierunkowane na pó³noc pole magnetyczne jest okre¶lane mianem "pó³nocnego IMF” [interplanetary magnectic field - miêdzyplanetarne pole magnetyczne] i jest synonimem tarczy ochronnej.





 Ku ich zaskoczeniu okaza³o siê, ¿e kiedy pojawia siê pó³nocne IMF. tarcza ochronna opada. Ten fakt ca³kowicie wywraca do góry nogami rozumienie tego zjawiska przez wielu naukowców. Kiedy naukowcy badali wyrwê w polu magnetycznym, odkryli, ¿e do ochronnej tarczy Ziemi, gdy po³a magnetyczne s± jednokierunkowe, przenika dwadzie¶cia razy wiêcej wiatru s³onecznego.
 

Wed³ug Raedera wydarzenia zwi±zane z pó³nocnym IMF w rzeczywisto¶ci nie inicjuj± geomagnetycznych burz, ale przygotowuj± dla nich scenê ³aduj±c magnetosferê plazm±. Na³adowana magnetosfera mo¿e wywo³ywaæ zorze, zaniki mocy i inne zak³ócenia, do których mo¿e doj¶æ w czasie uderzeñ CME (Coronal Mass Ejection - Koronalny Wyrzut Masy). To oznacza, ¿e uderzenia s³onecznych rozb³ysków s± dwadzie¶cia razy silniejsze, gdy linie si³ pól magnetycznych s± zgodne.
 

Pola magnetyczne Ziemi i S³oñca bêd± zsynchronizowane w szczycie cyklu s³onecznego, którego spodziewamy siê w roku 2012. Spowoduje to nap³yw s³onecznych cz±stek.Tym, czego naukowcy dot±d nie rozwa¿ali, jest jego wp³yw na ludzki uk³ad bioelektryczny.
 


Ziemskie pole magnetyczne wp³ywa na klimat
 

Wed³ug przeprowadzonych przez Duñczyków i opublikowanych w styczniu 2009 roku badañ, które mog± podwa¿yæ
pogl±d mówi±cy, ¿e to dzia³alno¶æ cz³owieka jest przyczyn± globalnego ocieplenia, ziemski klimat pozostaje pod silnym wp³ywem pola magnetycznego naszej planety.
- Nasze wyniki dowodz± silnej korelacji pomiêdzy si³± ziemskiego pola magnetycznego, a ilo¶ci± opadów w tropikach - o¶wiadczy³ dziennikarzom magazynu Videnskab jeden z dwóch duñskich geofizyków, autorów badañ, Mads Faurschou Knudsen z Wydzia³u Geologii Uniwersytetu Aarhus w zachodniej Danii.
 

Wyniki tych badañ, które opublikowa³ tak¿e amerykañski magazyn naukowy Geo1o, wspieraj± kontrowersyjn± teoriê
og³oszon± dziesiêæ lat temu przez duñskiego astrofizyka Henrika Syensmarka, który twierdzi³, ¿e
galaktyczne promienie kosmiczne przenikaj±ce do ziemskiej atmosfery maj± ogromny wp³yw na klimat.
 

Co stanowi si³ê napêdow± ziemskiego pola magnetycznego?
 

Kiedy pr±d elektryczny przep³ywa przez metalowy przewód, wówczas powstaje wokó³ niego pole magnetyczne i odwrotnie - przemieszczanie drutu w polu magnetycznym wytwarza w nim pr±d elektryczny. To podstawowa zasada, na której opiera siê dzia³anie silników elektrycznych i generatorów pr±du elektrycznego.
 

Ciek³y metal, z którego zbudowana jest zewnêtrzna czê¶æ j±dra Ziemi, przechodzi przez pole magnetyczne, co generuje w nim przep³yw pr±du elektrycznego, który z kolei wytwarza w³asne pole magnetyczne i to silniejsze od tego, jakie je pierwotnie wytworzy³o. Kiedy ciek³y metal przemieszcza siê przez to silniejsze pole, wzbudzany jest jeszcze silniejszy pr±d, który jeszcze bardziej wzmacnia pole magnetyczne. Ta samonapêdzaj±ca siê pêtla znana jest jako geomagnetyczne dynamo. Materia³ zewnêtrznej warstwy j±dra powoli
wnika w wewnêtrzne j±dro, uwalniaj±c w tym procesie ciep³o. Ciep³o to napêdza komórki konwekcji wewn±trz ciek³ego j±dra, które utrzymuj± ruch ciek³ego metalu w polu magnetycznym.
 

Do utrzymania tego dynama w ruchu konieczna jest energia. Ta energia to ciep³o wyzwalane z powierzchni sta³ego wewnêtrznego j±dra. Ruch wirowy naszej planety powoduje spiralny ruch ciek³ego metalu w podobny sposób do tego, w jaki oddzia³uje on na wzorce pogodowe na powierzchni Ziemi. Te spiralne zawirowania umo¿liwiaj± oddzielnym polom magnetycznym wspó³osiowe u³o¿enie siê i po³±czenie si³. Bez efektu wywo³anego wirowaniem Ziemi pola magnetyczne generowane w ciek³ej warstwie j±dra znosi³yby siê nawzajem i nie dawa³yby wyra¼nych biegunów: po³udniowego i pó³nocnego.
 

Odwrócenie pola geomagnetycznego
 

Nowe badania wykazuj±, ¿e gwa³towne zmiany w ruchu zewnêtrznej ciek³ej warstwy j±dra Ziemi os³abiaj± w niektórych rejonach powierzchni planety pole magnetyczne. - Tym, co tak bardzo zaskakuje, to gwa³towna, niemal nag³a zmiana zachodz±ca w ziemskim polu magnetycznym - o¶wiadczy³ wspó³autor badañ Nils Olsen, geofizyk z Duñskiego Pañstwowego Centrum Kosmicznego w Kopenhadze. Wed³ug niego wyniki badañ sugeruj± podobnie nag³e zmiany zachodz±ce jednocze¶nie w ciek³ym metalu 3000 kilometrów pod powierzchni± Ziemi. Naukowcy ustalili, ¿e fluktuacje po³a magnetycznego wyst±pi³y w kilku odleg³ych od siebie regionach Ziemi.
 

Jak utrzymuje wspó³autorka badañ Mioara Mandea z Niemieckiego O¶rodka Badañ Nauk o Ziemi w Poczdamie, te zmiany "mog± sugerowaæ zbli¿anie siê odwrócenia kierunku pola geomagnetycznego", które w przesz³o¶ci zmienia³o kierunek setki razy. Ten proces mo¿e trwaæ tysi±ce lat. Naukowcy twierdz± ponadto, ¿e os³abienie pola magnetycznego otwiera górne warstwy ziemskiej atmosfery na intensywne bombardowanie na³adowanymi cz±stkami.
 
 

Pole magnetyczne S³oñca







S³oñce jest potê¿nym elektromagnetycznym nadawc± zalewaj±cym planety Uk³adu S³onecznego ciep³em, ¶wiat³em, promieniowaniem UV i elektrycznie na³adowanymi cz±stkami. S³oñce posiada pole magnetyczne, które wytwarza przestrzeñ wokó³ Uk³adu S³onecznego zwane heliosfer±. Heliosfera ma kszta³t przypominaj±cy ³zê z d³ugim cienkim koñcem skierowanym w odwrotn± stronê w stosunku do kierunku naszego ruchu. S³oñce znajduje siê w centrum Uk³adu S³onecznego i wszelkie ¿ycie, jakie wystêpuje na Ziemi, zawdziêcza mu swoje istnienie. Gdyby nie by³o S³oñca, nie by³oby nas. To oczywisty naukowy fakt. St±d wszelkie zmiany, jakie zachodz± na S³oñcu, wp³ywaj± na ka¿dy ¿ywy organizm. Aktywno¶æ S³oñca w czasie ostatniego cyklu plam s³onecznych by³a wiêksza ni¿ kiedykolwiek wcze¶niej.


W ramach jednej ze swoich prac dr Mike Lockwood z Rutherford Appleton National Laboratories w Kalifornii bada³ aktywno¶æ S³oñca na przestrzeni ostatnich stu lat. Jak podaje, ogólne pole magnetyczne S³oñca wzros³o od roku 1901 o 230 procent (%). Naukowcy nie rozumiej±, co to dla nas oznacza.


Czê¶æ aktywno¶ci S³oñca w ostatnim cyklu by³a wiêksza ni¿ kiedykolwiek w znanej jego historii. Naukowcy twierdz± jednak, ¿e nie wiedz±, co to oznacza.

- Jest oczywiste, ¿e S³oñce jest krwi± ¿ycia na Ziemi - o¶wiadczy³ Richard Fisher, dyrektor Oddzia³u Heliofizyki NASA.
- W celu z³agodzenia mo¿liwych obaw spo³eczeñstwa nieodzowne jest lepsze zrozumienie ekstremalnych wydarzeñ pogodowych powodowanych przez aktywno¶æ S³oñca.
 

24 Cykl S³oneczny
 

Wed³ug NASA mamy pocz±tek kolejnego 11-letniego cyklu aktywno¶ci S³oñca. S³oñce zamienia miejscami swoje bieguny magnetyczne co 11 ³at. Bior±c pod uwagê to, ¿e mo¿e byæ ono odpowiedzialne za pewne niekorzystne zmiany klimatu na Ziemi, nadchodz±ca dekada nie zapowiada siê najlepiej dla naszej planety. Najbli¿sze lata mog± okazaæ siê
bardzo znacz±ce. Zdaniem Raedera: "Wchodzimy w 24 Cykl S³oneczny. Z przyczyn niezbyt zrozumia³ych CME-y maj± w trakcie parzystych cykli (na przyk³ad w 24) tendencjê do uderzania w Ziemiê czo³em fali namagnetyzowanej biegunem pó³nocnym. Taki CME tworzy wyrwê i ³aduje magnetosferê plazm± tu¿ przed wybuchem burzy. To doskona³e przygotowanie do wielkiego wydarzenia".
 

Co 11 lat liczba plam obserwowanych na najbli¿szej nam gwie¼dzie ro¶nie od zera do ponad 400. Mimo i¿ same plamy nie maj± wp³ywu na Ziemiê, s³oneczne rozb³yski oraz inne zak³ócenia wytwarzane przez S³oñce w okresie wzrostu liczby jego plam powoduj± wzrost emisji cz±stek (elektronów i protonów) oraz szkodliwego promieniowania ¶wietlnego (ultrafioletu i promieni X), zwanych wiatrem s³onecznym. Gdyby nie ochronna tarcza w postaci ziemskiego po³a magnetycznego i atmosfery, to bombardowanie tymi cz±steczkami usma¿y³oby nas na suchy wiór.
 

24 cykl plam s³onecznych osi±gnie maksimum oko³o roku 2012 i mo¿e okazaæ siê najsilniejszym od wielu stuleci.
 

Kurczenie siê ochronnej "bañki" s³onecznej
 

Najnowsze dane dowodz±, ¿e heliosfera, energetyczna tarcza ochronna otaczaj±ca Uk³ad S³oneczny, os³ab³a w ci±gu ostatniej dekady o 25 procent i obecnie jest na najni¿szym poziomie od momentu rozpoczêcia wy¶cigu w kosmos 50 lat temu. Naukowcy nie wiedz±, co powoduje takie kurczenie siê tej bariery, i zamierzaj± wys³aæ sondê, która ma to zbadaæ. Dr Nathan Schwadron, cz³onek zespo³u misji IBEX na Uniwersytecie Bostoñskim, o¶wiadczy³: "Nasza heliosfera odchyla oko³o 90 procent galaktycznego promieniowania kosmicznego i w ten sposób chroni nas przed surowymi warunkami galaktycznego ¶rodowiska".



 



Heliosferê tworzy wiatr s³oneczny, który jest kombinacj± pól magnetycznych i elektrycznie na³adowanych cz±stek wyrzucanych przez S³oñce z prêdko¶ci± ponad miliona mil na godzinê i stykaj±cych siê z miêdzygwiezdnym gazem, który wype³nia przestrzenie miêdzy uk³adami planetarnymi.  Bez heliosfery szkodliwe galaktyczne promieniowanie kosmiczne uniemo¿liwi³oby ¿ycie na Ziemi, niszcz±c DNA i czyni±c klimat nie nadaj±cym siê do ¿ycia.
 

Naukowcy obawiaj± siê, ¿e je¶li heliosfera bêdzie nadal s³ab³a, ilo¶æ promieni kosmicznych docieraj±cych do wnêtrza naszego Uk³adu S³onecznego, a wiêc i do Ziemi, wzro¶nie.
 

Mo¿e to w konsekwencji doprowadziæ do uniemo¿liwienia dzia³ania urz±dzeñ elektrycznych, zniszczenia satelitów, a nawet zagroziæ ¿yciu na Ziemi.
 


 


Promieniowanie rentgenowskie pochodz±ce ze S³oñca dociera do Ziemi w ci±gu oko³o o¶miu minut.


Gdy promienie rentgenowskie wpadaj± do atmosfery ziemskiej s± absorbowane przez jej najbardziej zewnêtrzn± warstwê zwan± jonosfer±. Absorbowana jest oczywi¶cie odpowiednia „porcja” tego promieniowania.


W miejscach rozb³ysków mog± równie¿ powstawaæ koronalne wyrzuty masy, tzw. CME ("Coronal Mass Ejection"), chocia¿ ka¿de z tych zjawisk mo¿e zachodziæ oddzielnie. CME docieraj± do Ziemi wolniej od promieniowania rentgenowskiego, ale ich skutki mog± byæ gro¼niejsze. W przypadku hiperaktywno¶ci S³oñca mo¿liwy jest wyrzut materii s³onecznej z prêdko¶ciami ponad 2000 km/s, co oznacza, ¿e mog± dotrzeæ do nas ze S³oñca w przeci±gu oko³o 21 godzin lub pó¼niej z uwagi na spiralne zakrzywienie trajektorii wyrzutu przez pole magnetyczne S³oñca (materia ma do pokonania odleg³o¶æ wiêksz± ni¿ 1AU minus promieñ S³oñca i Ziemi).


Pawe³ Licznerski

Materia³ nades³any do strony www.andrzejstruski.com

Koniec czê¶ci 1

Czê¶æ 2&